Niedziela, 3 lipca 2022. Imieniny Anatola, Jacka, Mirosławy

Zostawmy po sobie czyste Mazury

2014-08-28 14:00:04 (ost. akt: 2014-08-28 13:52:50)

Autor zdjęcia: K.Ch.

Śmieci pozostawiane przez turystów na Mazurach to problem, który widać najbardziej nad brzegami jezior. Służby porządkowe nie nadążają z uprzątnięciem zalegających nad wodą puszek po piwie, pustych butelek, reklamówek. To, co nurkowie wyławiają z głębin jezior czy rzek przyprawia o zawrót głowy: stary fotel, zepsutą pralkę, opony i tony innych śmieci. W lasach można natknąć się na rozsypującą się kanapę, gruz, butelki po piwie - wymieniać dalej?

Każdy z nas powie - nie, ja nie śmiecę! Czyżby? Śmiecą plażowicze wypoczywający nad brzegami jezior, żeglarze w swych pięknych jachtach, najbardziej młodzież i sami miejscowi. Wystarczy popatrzeć na ludzi robiących zakupy przed weekendem w Biedronce czy innych supermarketach. Tony jedzenia, napojów w plastikowych butelkach, obowiązkowo piwo i ledwo mogą to wszystko upchać w bagażniku samochodu. Jadą potem nad jezioro - apetyt nad wodą dopisuje - zjadają te wiktuały i zostawiają po sobie pobojowisko. Nie mają do niczego i do nikogo szacunku. Dziwne, o jedzeniu nie zapominają, ale żeby po sobie posprzątać to już jakby ich nie dotyczy. A każdy turysta wybiera miejsca czyste tylko, że potem bez skrupułów zostawia po sobie stosy odpadów. W sklepach są worki na śmieci i kosztują niewielkie pieniądze, a wystarczy, że każdy zapakuje swoje śmieci do worków. Niech nikt nie mówi, że nie ma koszy na śmieci, albo jest ich za mało czy za daleko trzeba iść do kontenera. Nikt z przyjezdnych nie będzie zabierał swoich śmieci ze sobą do domu, nikt tego nie wymaga, ale na litość, nie można ich wyrzucać do lasu, zostawiać w nadbrzeżnych trzcinach, wyrzucać gdzie popadnie! Pojemniki na odpady są we wszystkich mazurskich portach i przystaniach, na polach namiotowych. Wystarczy tylko swoje śmieci zapakować do worków. Jeśli nie ma w zasięgu naszego wzroku śmietnika, nic nam nie ubędzie jeśli NASZE ŚMIECI W WORKACH podwieziemy w bagażniku samochodu do najbliższego kontenera. Ekipom sprzątającym łatwiej jest uprzątnąć miejsce składowania odpadów, gdy znajdują się w workach, trudniej jest zbierać pojedyncze papierki po chipsach, reklamówki wszędzie fruwające. Amerykański profesor William Rathje wymyślił nową dziedzinę nauki, nazywał ją "garbology", co można przetłumaczyć jako śmieciologia. Po analizie odpadków można zdobyć wiarygodne informacje o zwyczajach ludzi. Można łatwo sprawdzić jak odżywiamy się i ile produkujemy śmieci.
Za rok znów każdy chce przyjechać do czystych miejsc nad jeziorami, korzystać z piękna, jakie oferują Mazury. Mamy taki cudowny skrawek ziemi, nasze wspólne dobro, nie niszczmy tego co piękne. Nie zaśmiecajmy Mazur, bo utoniemy w morzu śmieci.

K.Ch.


Polub nas na Facebooku:

Zobacz także

Komentarze (0)

Dodaj komentarz Odśwież

Dodawaj komentarze jako zarejestrowany użytkownik - zaloguj się lub wejdź przez FB