Wtorek, 26 września 2017. Imieniny Cypriana, Justyny, Łucji

Jedzie pociąg z daleka...

2015-05-12 12:30:00 (ost. akt: 2015-05-18 11:01:16)

Autor zdjęcia: K. P.

Minione lato było dla nas wyjątkowe, ponieważ odwiedziło nas sporo osób z rodziny, wprawiając nas w ogólną wesołeść. Ale chciałabym opowiedzieć jedną zabawną wizytę mojej siostrzenicy Marleny, która po raz pierwszy przyjechała do nas z zagranicy. No, każdy może powiedzieć, a cóż w tym takiego wyjątkowego?

Sporo ludzi mieszkających poza granicami naszego kraju odwiedza swoje rodziny w Polsce. Racja, ale moja siostrzenica przyjechała sama i w dodatku ze stolicy wielkiego kraju, więc tak jakby realia jej i naszego życia codziennego różnią się diametralnie. Chociażby tym, że ona nigdy nie jechała polskimi kolejami, a tym razem musiała się zmierzyć z takim wyzwaniem. Każdy wie jak wyglądają nasze stare, poczciwe wagony, niezmienne od dekad. Ten sam wygląd, ten sam smrodek ciągnący się od toalety przez korytarze, aż do przedziału. Nic się nie zmieniło od zarania ich produkcji i wdrożenia do taboru. Czasami mamy wrażenie, że i konduktor jest ten sam od zawsze.

Ale okazuje się, że można w tym całym smutnym otoczeniu odnaleźć coś ciekawego. Czekaliśmy na peronie, pełni niepokoju czy w ogóle dojedzie ta nasza siostrzenica. A może po drodze zrezygnowała i wysiadła? Przecież 16 -latki mają dziwne pomysły i zachowania. Nigdy nie wiadomo co im do głowy strzeli.

Zapowiedzieli wjazd pociągu na peron, a my nerwowo przestępowaliśmy z nogi na nogę coraz bardziej niepewni jej przyjazdu. No i wreszcie wtoczył się pociąg, tradycyjnie powiało smrodkiem z ubikacji, powoli się zatrzymał i ludzie w pośpiechu zaczęli wysiadać. A naszej rodaczki nie ma.
Ale jak już prawie ruch zamarł przy schodkach z pociągu nagle wypadła torba podróżna na peron, a za nią w dziwny sposób zaczęły wychodzić najpierw nogi, później zobaczyliśmy tułów, a na koniec ręce kurczowo trzymające się poręczy przy schodkach w pociągu i wreszcie ujrzeliśmy głowę naszej siostrzenicy. Nie jest dobrze - przemknęła nam taka myśl po głowie. Ale ku naszemu zdumieniu jej twarz miała promienny uśmiech od ucha do ucha. Rzuciliśmy się, żeby jej pomóc zejść na peron i serdecznie się przywitaliśmy.

No cóż nasze stare pociągi są nadal bardzo niewygodne przy wchodzeniu I schodzeniu. Tylko my, rdzenni Polacy jesteśmy w stanie szybko poradzić sobie z tymi czynnościami. Ale i nasza siostrzenica podołała temu zadaniu znakomicie. Po przywitaniu w końcu padło pytanie - jak podróż? No i tu przeżyliśmy największe zdziwienie. Dziewczyna z uśmiechem na twarzy oznajmiła nam, że było bardzo fajnie, że przeniosła się w świat fantazji, bo miała wrażenie, że wsiadła do pociągu Harrego Pottera jadącego do Hogwartu.

Okazało się, że polskie koleje mogą dostarczyć niezapomnianych wrażeń nawet młodym ludziom i przenieść ich w świat magii i czarodziejstwa, przynajmniej na czas podróży.





































































Polub nas na Facebooku:

Komentarze (1)

Dodaj komentarz Odśwież

Zacznij od: najciekawszych najstarszych najnowszych

Dodawaj komentarze jako zarejestrowany użytkownik - zaloguj się lub wejdź przez FB

  1. magdak. #1754882 | 5.60.*.* 15 cze 2015 16:39

    Ha ha ha no wypisz, wymaluj polska rzeczywistość, też miałam "przyjemość" jazdy takim pociągiem, one naprawdę jeszcze kursują

    ! - + odpowiedz na ten komentarz