Piątek, 18 sierpnia 2017. Imieniny Bogusława, Bronisława, Ilony

Wynik cieszy, gra wymaga jeszcze poprawy

2015-04-01 14:02:57 (ost. akt: 2015-04-01 14:13:19)

Autor zdjęcia: KS Śniardwy Orzysz

Od wygranej rundę rewanżową o mistrzostwo V Ligi rozpoczęły orzyskie Śniardwy. Lider „okręgówki” już w pierwszym meczu nawiązał do doskonałych wyników z pierwszej części sezonu i wysoko ograł na wyjeździe Wilczka Wilkowo 4:1.

Na pierwszy rzut oka, wynik może świadczyć, że dla zielono-niebieskich było to łatwe spotkanie. Nic jednak bardziej mylnego. Gospodarze postawili orzyszanom trudne warunki, chwilami zamykając nawet jedenastkę Śniardw na własnej połowie. Kluczem do sukcesu zielono-niebieskich była skuteczność, która niekoniecznie towarzyszyła ekipie Wilczka.

Już w trzeciej minucie meczu Paweł Dymiński umieścił piłkę w siatce gospodarzy po zagraniu Piotra Kowalczyka. Dwadzieścia minut później, wcześniejszy asystent, tym razem sam wpisał się na listę strzelców. Wymiernie pomógł mu w tym bramkarz gospodarzy, który „pod brzuchem” przepuścił strzał sprzed pola karnego. Chwilę przed przerwą po raz drugi w notesie sędziego zapisał się Paweł Dymiński i Śniardwy do szatni schodziły z trzema bramkami na plusie.

Po zmianie stron, ponownie w głównej roli wystąpił „Dymek” ustrzelając hattricka, i gdyby w kilku kolejnych okazjach wykazał się celniejszym okiem, spotkanie mógł zakończyć z dorobkiem dwukrotnie wyższym.

Przy czterobramkowym prowadzeniu Śniardw gospodarze zdołali zaliczyć honorowe trafienie. Bezradny w sytuacji sam na sam z napastnikiem Wilczka był Nikodem Kutnik, który chwilę wcześniej zastąpił w bramce kontuzjowanego Patryka Kleczkowskiego. W przeciągu całego spotkania gospodarze na te trafienie w pełni zasłużyli.

Ostatecznie pojedynek zakończył się wygraną zielono-niebieskich 4:1, jednak nie obyło się także bez strat. Końca spotkania nie dotrwał Konrad Olszewski, który choć pojawił się na boisku po przerwie, w ciągu 40 minut otrzymał dwie żółte kartki i przedwcześnie musiał opuścić plac gry. Na szczęście niegroźna okazała się kontuzja Patryka Kleczkowskiego, który także nie dotrwał końcowego gwizdka sędziego i w 82 minucie, z powodu urazu, musiał zejść z boiska.

Źródło: KS Śniardwy Orzysz

Wilczek Wilkowo - Śniardwy Orzysz 1:4 (0:3)
0:1 (3’) Paweł Dymiński, 0:2 (24’) Piotr Kowalczyk, 0:3 (39’) Paweł Dymiński, 0:4 (64’) Paweł Dymiński, 1:4 (87’)

Czerwona kartka – Konrad Olszewski (89’, Śniardwy, za dwie żółte)

Śniardwy: Patryk Kleczkowski (82’ Nikodem Kutnik) – Radosław Laszkowski, Robert Maniurski, Artur Kropiewnicki, Paweł Kolator – Piotr Talaga, Karol Szymanowski (46’ Konrad Olszewski), Piotr Kowalczyk (71’ Krzysztof Czaplicki), Wojciech Ślęzak, Bartosz Tomaszewski (71’ Szymon Rzodkiewicz) – Paweł Dymiński oraz Filip Tomaszewski, Karol Rubin


Polub nas na Facebooku:

Komentarze (0)

Dodaj komentarz Odśwież

Dodawaj komentarze jako zarejestrowany użytkownik - zaloguj się lub wejdź przez FB