Wtorek, 21 listopada 2017. Imieniny Janusza, Marii, Reginy

Wypalanie traw

2015-03-17 13:19:32 (ost. akt: 2015-03-18 09:29:07)

Autor zdjęcia: A. Ch.

Z nadejściem wiosny z pól i łąk zniknął śnieg, odsłaniając wyschnięte trawy, które, w wielu miejscach są już celowo podpalane. Sprawcy uważają, że jest to najprostszy sposób na pozbycie się wyschniętych traw oraz chwastów. Podejmowanie takich działań jasno wskazuje, że nie mają dostatecznej wiedzy na temat zagrożeń związanych z podpalaniem traw lub świadomie lekceważą zakaz. Jednak żadne wytłumaczenia nie złagodzą wyroku sądu gdy ogień rozprzestrzeni się powodując nieodwracalne szkody.

Wypalanie traw w Polsce jest niechlubną tradycją, z którą od lat zmagają się strażacy, służby leśne i ochrony środowiska, policjanci oraz strażnicy miejscy. Ekolodzy, naukowcy, przyrodnicy i leśnicy - wszyscy zdecydowanie apelują, że wypalanie nie jest efektywnym sposobem "odnawiania" gleby. Zostało, bowiem naukowo udowodnione wiele lat temu, że wypalanie suchej roślinności wpływa negatywnie na wiele elementów przyrodniczych. W wielkim skrócie: ziemia zostaje wyjałowiona, a nie użyźnia się; nie dochodzi do naturalnego rozkładu resztek roślinnych; przerywany jest proces formowania się próchnicy; do atmosfery przedostaje się szereg związków chemicznych będących truciznami zarówno dla ludzi, jak i zwierząt. Wypalanie traw skutkuje zabijaniem znacznej ilości organizmów żywych, niezbędnych do prawidłowego funkcjonowania przyrody.

Negatywne skutki dla rolnictwa
Przesuszona i pozbawiona życia gleba szybciej ulega erozji wietrznej i wodnej. Zostaje zniszczona jej struktura gruzełkowata, a co za tym idzie także jej porowatość. Na skutek palenia do atmosfery ulatniają się takie pierwiastki jak azot, fosfor, potas, wapń, magnez i siarka. Gleba zamiast użyźnieniu poprzez spalanie humusu ulega wyjałowieniu. Niektóre wyniki badań podają, że zniszczenie 2,5 cm warstwy żyznej gleby powoduje zachwianie równowagi biologicznej i obniżkę plonów o 6 procent.
Podczas spalania traw temperatura gleby może osiągnąć poziom nawet 10000C. Dochodzi wówczas do zniszczenia wszelkiego życia na powierzchni oraz wewnątrz gruntu. Giną wtedy bytujące w glebie zwierzęta, takie jak: krety, dżdżownice, nicienie, wije, nornice, różne gatunki owadów i ich formy przetrwalnikowe oraz wiele mikroorganizmów glebowych, które są niezbędne do wytwarzania próchnicy.
Wskutek wypalania zostaje zniszczona symbioza panująca pomiędzy organizmami żywymi, a roślinami. Ich wzajemne zależności wytworzone na przestrzeni lat przestają istnieć niemal w jednej chwili.
Problem z zalegającą trawą mogłyby rozwiązać żywiące się niiej zwierzęta gospodarskie, jednak sytuacja panująca w polskim rolnictwie zmusiła wielu gospodarzy do znacznego ograniczenia hodowli bydła. W naszej kulturze nie utrwalił się też zwyczaj zbierania traw i resztek roślinnych z przeznaczeniem na pasze. Dobrą formą spożytkowania pozostałości zalegających na polach jest ich kompostowanie i ponowne wprowadzanie do gleby w postaci próchnicy. Przyczyni się to do wzbogacenia jej składu oraz zwiększenia plonów bez szkody dla środowiska.

Straty w zbiorowiskach roślin i zwierząt
Wysoka temperatura towarzysząca wypalaniu traw jest zabójcza dla niektórych gatunków ptactwa. Giną przede wszystkim bezbronne pisklęta przepiórek, bażantów, kuropatw i skowronków. Zniszczone zostają także miejsca lęgowe ptaków gnieżdżących się na ziemi lub w strefie krzewów.
W płomieniach giną odlatujące z łąki pszczoły i trzmiele. Powoduje to zmniejszenie liczby zapylonych kwiatów, a w konsekwencji obniżenie plonów roślin.
Wypalanie traw jest zgubne dla młodego potomstwa ssaków, w tym młodych zajęcy. W ostatnich latach liczebność tych zwierząt niepokojąco się zmniejszyła. Giną również przypadkowo znajdujące się w zasięgu pożaru zwierzęta domowe oraz leśne, takie jak sarny, jelenie, lisy, borsuki czy dziki.
Na śmierć w płomieniach narażone są także pożyteczne zwierzęta kręgowe (żaby, jaszczurki), bezkręgowe (dżdżownice, pająki, mrówki, biedronki) oraz drobne gryzonie (nornice, ryjówki).
Ogień niszczy nie tylko suche trawy, ale też żywe gatunki najcenniejszych pod względem paszowym traw, rzadkie okazy ziół, rośliny okrywowe, a także podlegające ochronie prawnej.
Nie posiadające dostatecznie odpornych pędów podziemnych, pobudzone do życia rośliny giną i już ponownie nie odrastają, gdyż ich rozetki liściowe i szyjki korzeniowe są odkryte.
Podczas pożaru zniszczeniu bądź zubożeniu ulegają zbiorowiska uprzednio cechujące się wyjątkowym bogactwem florystycznym i faunistycznym, a niekiedy nawet całe zespoły endemiczne. W związku z tym cenne zbiorowiska bagienne, szuwarowo-oczeretowe, będące ostoją ptactwa wodno-błotnego, a także siedliska ślimaków, chrząszczy i pająków, zostają bezpowrotnie zniszczone.



Niebezpieczeństwo dla człowieka
Wypalanie traw niesie za sobą bardzo duże niebezpieczeństwo rozniecenia pożaru. Szczególnie podczas wietrznej pogody trudno jest zapanować nad kierunkiem i rozmiarem rozprzestrzeniającego się ognia, który w jednej chwili może opanować sąsiadujące budynki mieszkalne i zabudowania gospodarskie, wraz z przebywającymi w nich mieszkańcami.
Dym towarzyszący wypalaniu traw może być bardzo uciążliwy dla kierowców. Znaczne utrudnienia widoczności mogą być przyczyną kolizji i wypadków na drogach.

Co roku w pożarach powstałych na skutek wypalania traw giną ludzie, często sami inicjatorzy tych działań. Zazwyczaj bezpośrednią przyczyną zgonu jest zawał serca, udar termiczny lub śmierć w płomieniach.

Ubocznymi skutkami wypalania traw może być lokalne zatrucie atmosfery dwutlenkiem węgla i dwutlenkiem siarki. Pyły i dymy unoszone są przez wiatr na znaczne odległości, zatruwają nie tylko okolicznych mieszkańców, ale też ludzi zamieszkujących dalsze okolice. Szczególnie niebezpieczny jest dym zalegający w zagłębieniach terenowych.
Każda akcja gaszenia pożaru niesie ze sobą poważne nakłady finansowe, które z powodzeniem mogłyby być wykorzystane do innych celów. Trzeba też pamiętać, że każdy wyjazd Straży Pożarnej do zdarzeń wynikających z bezmyślnego wypalania traw, wydłuża czas interwencji tych służb w przypadku faktycznych zagrożeń życia.

Wypalanie traw jest też łamaniem prawa!
Zgodnie z art. 131 pkt 12 Ustawy z dnia 16 kwietnia 2004 roku o ochronie przyrody. (Dz.U. z 2004 r. Nr 92, poz 880),  kto wypala łąki, pastwiska, nieużytki, rowy, pasy przydrożne, szlaki kolejowe, trzcinowiska lub szuwary podlega karze aresztu lub grzywny od 500 do 5000 złotych.

Policjanci i strażacy apelują o rozsądek! Zanim podpalisz trawę, zastanów się czy przez bezmyślność nie narazisz życia swojego i innych. Gdy zauważysz podpalacza lub pożar powiadom odpowiednie służby!
Zamiast nieodpowiedzialnego niszczenia naturalnych zespołów roślinnych, w tym cennych gatunków chronionych porastających łąki, pastwiska, brzegi jezior, rzek i stawów, a także wielu gatunków zwierząt, trzeba zrobić wszystko, aby zapewnić naturalną równowagę biologiczną poprzez umiejętne i racjonalne gospodarowanie na tych terenach.

K. P.







Polub nas na Facebooku:

Komentarze (0)

Dodaj komentarz Odśwież

Dodawaj komentarze jako zarejestrowany użytkownik - zaloguj się lub wejdź przez FB