Poniedziałek, 24 lipca 2017. Imieniny Kingi, Krystyna, Michaliny

Co kupić mężczyźnie pod choinkę?

2014-12-18 10:32:45 (ost. akt: 2014-12-18 11:09:05)

Skarpety czy krawat od razu wykreśl z listy, bo ileż można!

Mężczyzna podpowiada, co na pewno im się przyda, a czego zazwyczaj nie otrzymują. Kobiety uważają, że nie wypada, panowie nie są w tej kwestii za bardzo wylewni i zazwyczaj kończy się na słynnych skarpetach. Faceci lubią praktyczne upominki.

Praktyczne rzeczy, których facet nigdy sam sobie nie kupi
Kosmetyki
Antyperspirant lub balsam po goleniu, nie oszukujmy się – to specyfiki, które kupują sobie sami bez żadnego skrępowania. Warto postawić na coś mniej oczywistego. Ich męskość na tym wcale nie ucierpi, chociaż sami krępowaliby się w coś takiego zainwestować.
Porządny krem do twarzy, może nawet pod oczy, preparat poprawiający kondycję włosów, balsam do ciała – możliwości jest wiele. Facet chętnie poeksperymentuje, by prezentować się jeszcze lepiej, a Ty zyskasz partnera z nawilżoną twarzą i gładką skórą. Wystarczy chociaż raz przełamać ten temat tabu, a w przyszłości nie będzie miał problemu, by zacząć o siebie dbać na własną rękę.

Odzież
Przypominam – skarpety i krawat się nie liczą. Zresztą, istnieje ryzyko, że któraś matka lub babcia sprezentują im dokładnie to samo, więc po co się powtarzać. Co prawda, mężczyźni coraz śmielej interesują się modą (czyli po prostu chcą wyglądać schludnie), ale daleko im jeszcze do buszowania po sklepach i poszukiwania idealnej koszuli czy świetnie dopasowanych spodni. Wystarczy byle sieciówka, rzut oka i jakoś to będzie. Byle jakoś to wyglądało i nie było zbyt drogie, bo facetowi nie wypada szastać pieniędzmi na ciuszki.
Nie oznacza to jednak, że kiedy będą mieli do dyspozycji ekstra bon, który muszą przeznaczyć na odzież, poczują się niekomfortowo. Wręcz przeciwnie! Kiedy do karty przypisana jest konkretna kwota, sklep i termin realizacji, podziała to na nich motywująco. Skoro już zdecydowałaś się na taki gest, to musi sobie coś kupić i nikt go z tej okazji nie wyśmieje.

Bielizna
O ile w przypadku odzieży lepiej postawić na bon prezentowy, bo naprawdę trudno trafić z rozmiarem, fasonem, kolorem i wszystkimi innymi szczegółami, tak bieliznę możesz wybrać sama. Skarpety się nie liczą. Jeśli męskość nie za bardzo pozwala im na pełną swobodę przy wyborze zwyczajnych ubrań wierzchnich, to tym bardziej nie wybiorę się do salonu z bielizną. Facet w takim miejscu już brzmi dziwnie. Dlatego nie ma się co dziwić, że większość z nich nie przykłada do tego tematu żadnej uwagi.
Jeśli sama nie kupisz mu majtek, to możesz być pewna, że będę chodził przez lata w spranych gaciach, które już dawno straciły swój kolor i kształt. Ewentualnie zaszaleją i kupią w sieciówce pakiet z kilkoma jednakowymi sztukami. Statystyczny facet twierdzi, że gacie to gacie, niezależnie od tego jak wyglądają i z czego są wykonane. Wybrance serca wypada to zmienić. Dobrze wiesz, czy gustuje w przylegających czy luźnych bokserkach, czy może jednak kocha slipy. Fason mamy więc z głowy. Wybierz coś fajnie wyglądającego i markowego, a na pewno nie będzie miał pretensji. Raz się przekona i nie będzie chciał nosić niczego innego.

Alkohol
Abstynent może poczuć się urażony... Prezent, jak to prezent – powinien reprezentować sobą jakąś wartość. Zarówno finansową, jak i estetyczną. Nie chodzi o zgrzewkę piwa za 9,99 zł czy tradycyjną flaszkę, która kosztuje mniej, niż ma w środku procentów. Zresztą, takimi napojami raczą się na co dzień, a od święta chętnie przyjmą coś z wyższej półki. I to wcale nie będzie uchodziło za rozpijanie swojego faceta. Wręcz przeciwnie – im lepszy trunek, tym większy będzie miał do niego szacunek i dłużej będzie go celebrował.
Kto wie, może w ten sposób zmienisz jego nawyki i zamiast dwóch puszek piwa po pracy, zacznie wybierać szklaneczkę whisky raz w tygodniu? Nie takie rzeczy się zdarzają. No właśnie, whisky to świetne rozwiązanie. To napój dżentelmenów. Na tyle mocny i specyficzny, że butelka trochę czasu w domu postoi. Ewentualnie koniak, który zapewne chętnie skosztujesz w jego towarzystwie. Z eleganckich trunków nie wybierajmy jedynie likiery, bo jakoś niemęsko się kojarzą. Za wszystko inne będzie wdzięczny, bo sam nigdy nie wydałby tyle pieniędzy na alkohol, skoro upić można się za grosze.

Golarka
W tym przypadku zasada jest prosta – albo coś porządnego, albo spróbuj pozostałych propozycji. Byle jaką golarkę mogą kupić sobie sami, ale zainwestowanie większych pieniędzy w produkt służący dbaniu o własną urodę, to już dla większości z nich przesada. Dlatego, albo sama mu coś takiego sprezentujesz, albo będzie się męczył jednorazówkami lub elektrycznym dziadostwem, które niewiele potrafi. A profesjonalna golarka naprawdę potrafi zmienić ich życie. Im więcej ma opcji, tym chętniej z nich korzystają...
Najważniejsza sprawa – ma mieć porządne ostrza, które skrócą czas codziennego rytuału do minimum, przy okazji nie podrażniając twarzy. Coraz częściej sprzęt tego typu można także przerobić w golarkę do włosów na głowie (nie chodzi tu o rezygnację z fryzjera, ale czasami wypadałoby np. podgolić baczki). Odpowiedni trymer posłuży również do usuwania owłosienia z innych części ciała... Tak, koniec z sierścią na plecach i buszem w wiadomym miejscu. Raz spróbuje i nigdy nie przestanie.

Jeśli zrobisz zakupy z głową – każda opcja z listy okaże się sukcesem. Powodzenia!
K.P.


Polub nas na Facebooku:

Komentarze (0)

Dodaj komentarz Odśwież

Dodawaj komentarze jako zarejestrowany użytkownik - zaloguj się lub wejdź przez FB