Wtorek, 26 września 2017. Imieniny Cypriana, Justyny, Łucji

Patrzmy na świat weselej

2014-12-06 10:00:00 (ost. akt: 2014-12-04 14:27:40)

Pogoda ducha to najlepszy sposób na kłopoty, niemiłe sytuacje, trudności życiowe. Nasze życie jest takie, jakim my sami je widzimy. Jeśli zawsze będziemy mówić, że „innym to dobrze, im to się wszystko udaje, a ja mam zawsze pecha” to nawet mało ważne zdarzenie potraktujemy jako potwierdzenie tej tezy.

Patrzmy na świat z optymizmem
Wierzmy, że trudności jakie nas spotykają w życiu wkrótce miną. Starajmy nie denerwować się jeśli coś nam nie wychodzi, nie idzie po naszej myśli. Zapewne wszyscy w naszym otoczeniu, znajomi, mają również mnóstwo kłopotów. Patrząc na zawsze wesołą, rozpromienioną sąsiadkę myślimy z zazdrością, że ją omijają wszelkie kłopoty. Nasza koleżanka, sąsiadka zawsze pełna energii, rozpromieniona, nigdy nie narzeka ani na pogodę, ani na niesforne dzieci, wiecznie zabiegana, ciągle ma coś do zrobienia. Warto z takich ludzi brać przykład, patrzeć z dystansem na wydarzenia, na które nie zawsze mamy wpływu. Wszyscy mamy problemy, z którymi trzeba się uporać. Drobne przykrości, kłopoty spotykają nas niemal każdego dnia, ale traktujmy je z humorem. Jeśli ochlapał nas samochód, zgubiliśmy klucze do mieszkania, nie dajmy ponieść się nerwom, nie róbmy z tego tragedii. Starajmy się patrzeć na te zdarzenia z dystansem, a nie od razu sypać gromy, grozić sądem kierowcy, rwać włosy z głowy, że złodziej zaraz nas okradnie. Jeżeli w pracy zdarzy się nam niepowodzenie i dostaniemy od szefa burę, przypalimy obiad, spóźnimy się na autobus – nie traktujmy tego jako pasma nieszczęść. Oszczędźmy nerwy, postarajmy się szybko zapomnieć o przykrościach. Nie rozkładajmy tego co nas spotkało na czynniki pierwsze, nie opowiadajmy wszystkim wokoło o naszym nieszczęściu. Jeśli są to błahe sprawy nie wałkujmy tego w nieskończoność i nie złośćmy się całymi dniami, nie bierzmy tak wszystkiego do serca, a od razu zauważymy, że łatwiej nam będzie pokonać następne, niezbyt miłe sytuacje. Zdarzają się też i poważne problemy, choroby, odejście bliskiej osoby, ale nie popadajmy w bezradność, przygnębienie.

Poczucie humoru rozbroi wszystkich
Warto nauczyć się okazywania poczucia humoru na swój temat – jest to niezwykle trudna sztuka. Każdy ma swoje słabości, nikt nie jest doskonały. Poczucie humoru jest jak tarcza ochronna, jeśli odepchniemy złośliwe ataki w sposób żartobliwy, to nasi wrogowie zobaczą, że ich kąśliwe uwagi zamiast nas rozzłościć – rozśmieszają i zrezygnują z ataków. W pracy, w domu trudno jest uniknąć kłótni, sprzeczek, ale lepiej rozładować nadciągającą burzę wesołym komentarzem niż stoczyć bój z koleżanką czy dzieckiem. Uśmiech rozbroi każdego, naburmuszoną urzędniczkę, mężowi poprawi humor po ciężkim dniu w pracy.

Ponuractwo niewskazane
Osoby wiecznie niezadowolone z życia, wiecznie narzekające myślą, że tylko oni mają największe zmartwienia. Narzekają na pogodę, na polityków, na sąsiadów, zawsze widzą wszystko w czarnych kolorach – takich ludzi omijajmy z daleka! Starajmy się jak najmniej przebywać w towarzystwie ponuraków.

Ponuractwo i pesymistyczne nastawienie do ludzi i świata jest zaraźliwe. Jeśli będziemy przebywali z takimi ludźmi sami zobaczymy, że też zaczniemy narzekać na otaczający nas świat, koleżanki, sąsiadów. Często przejmujemy się rzeczami, które nie mają znaczenia, nie dostrzegamy tego, że problem, który nas gnębi wcale nie jest taki ważny, by stresować się i przeżywać go tak emocjonalnie. Do ponuraków i malkontentów po prostu uśmiechajmy się, bo uśmiech na twarzy czyni cuda. Wiemy, że stres szkodzi urodzie. Poprzez śmiech gimnastykujemy mięsnie brzucha i twarzy, dotleniamy się, twarz łagodnieje. Co więcej, śmiech działa lepiej aniżeli tabletki uspokajające i doskonale relaksuje. Młodniejemy uśmiechając cię, nasza pogoda ducha działa lepiej niż najlepsze kremy odmładzające.

Jeśli nie zawsze mamy powodu, żeby szczerze się śmiać, to przynajmniej nie zapominajmy o uśmiechu. On naprawdę działa cuda! Załatwienie trudnej sprawy w urzędzie okaże się łatwiejsze i rozbroi naburmuszoną urzędniczkę, gdy z uśmiechem wejdziemy do gabinetu. Nie żałujmy uśmiechu ekspedientkom, znajomym, kolegom w pracy, a nawet obcej osobie pytającej o drogę. Codziennie rano uśmiechajmy się do swojego odbicia w lustrze, a zauważymy, że poczujemy się lepiej i dzień zacznie się pogodnie.

K.Ch.
Polub nas na Facebooku:

Zobacz także

Komentarze (0)

Dodaj komentarz Odśwież

Dodawaj komentarze jako zarejestrowany użytkownik - zaloguj się lub wejdź przez FB