Wtorek, 27 czerwca 2017. Imieniny Cypriana, Emanueli, Władysława

Teatr przy stoliku „Mój Boże”

2014-12-07 11:00:00 (ost. akt: 2014-12-04 11:50:21)

Autor zdjęcia: K.Ch.

W poniedziałek, 24 listopada w Domu Kultury aktorzy z olsztyńskiego Teatru im. St. Jaracza zaprezentowali sztukę izraelskiej pisarki Anat Gov pt. „ Mój Boże”. Bardzo mądrze napisana sztuka, trochę interpretacji Biblii z dużą dozą humoru.

Do gabinetu psychoterapeutki Elli – Joanna Fertacz przychodzi niezwykły pacjent, ku jej zdziwieniu wie o niej wszystko. O czym myślała będąc dzieckiem, co mówiła w pewnych momentach swojego życia, że ma szesnastoletniego, autystycznego syna, który nie mówi i mąż odszedł od niej. Przyszedł do niej Bóg – w tej roli wystąpił Grzegorz Jurkiewicz, cierpiący na depresję, załamany psychicznie, bezsilny wobec ludzkości i oczekuje od niej pomocy w ciągu godziny, bo tyle czasu zostało do końca świata, który On sam stworzył. Terapeutka sądzi, że ma halucynacje. Jak to możliwe, że właśnie u niej zjawił się sam Bóg? Stwórca nie ma już siły rządzić ludzkością, bo na przestrzeni dziejów człowiek bardziej wierzy w czarnego kota, że rozbite lustro przynosi nieszczęście, wierzy w największe głupoty, a przestał wierzyć w Boga. Niszczy chemikaliami ziemię, powietrze spalinami, prowadzi wojny na cześć Boga, przelewa niewinną krew, zabija dzieci, buduje bomby atomowe – przeciwko komu? Za wszystko zło na świecie obwinia Boga. Ponad wszystko przedkłada własne interesy, telewizor stał się ich guru. Żali się, że jeśli ludziom jest źle, cierpią, mają problemy wtedy dopiero modlą się do niego, spoglądają z nadzieją w niebo, że Bóg ich wysłucha. Dopiero wtedy przypominają sobie o istnieniu Boga, i jakże często, nadużywają Jego imienia w nawet błahych sprawach. Czuje się rozczarowany, że ludzie Go nie słuchają i nie ma już nadziei na poprawę. Jest już zmęczony, nie ma już sił i chce umrzeć. Zawiedziony jest, że stworzył człowieka by był Jego przyjacielem. Oczekiwał od niego posłuszeństwa, że będzie wierzył w Niego, przestrzegał Jego przykazań. Jednak człowiek nie spełnił oczekiwań Boga i poszedł inną drogą, swoją drogą. Zatracił się w pogoni za bogactwem, pieniądze doprowadzają człowieka do szaleństwa, szuka pomocy u psychologów, płacąc grube pieniądze za terapię. Bóg ma swój cel, kiedy zsyła na ludzi cierpienie, wystawia na próbę - nie chce, żeby ludzie Go opuścili, nie zapomnieli o Nim i przytulili Go do swego serca. Nawet celebryci, którym wydaje się, że są wszechmocni, nie mają zniżek, wszyscy ludzie są równi. Ella, która negowała istnienie Boga do tej pory, sama przyznała, że bez Niego świat byłby bezsensowny i jednak podświadomie wierzyła w jego istnienie.

Sztuka Anat Gov pokazała tematy z Biblii w innym świetle przez co wywołuje refleksję nad naszym życiem, naszą wiarą. Czas adwentu jest momentem przemyśleń, odnalezienia sensu życia, umocnienia naszej wiary, chwilą, by zatrzymać się w biegu codziennych spraw, wyciszenia.

K. CH.
Polub nas na Facebooku:

Komentarze (0)

Dodaj komentarz Odśwież

Dodawaj komentarze jako zarejestrowany użytkownik - zaloguj się lub wejdź przez FB