Poniedziałek, 18 listopada 2019. Imieniny Klaudyny, Romana, Tomasza

Szczęśliwa szóstka!

2014-09-06 10:00:00 (ost. akt: 2014-09-04 16:27:57)

Autor zdjęcia: KS Śniardwy Orzysz

W minionym tygodniu zawodnicy pierwszego zespołu Śniardw rozegrali dwie kolejki. W środę (27 sierpnia) i w sobotę (30 sierpnia) zielono-niebiescy zmierzyli się ze swoimi rywalami na wyjeździe. Aby udowodnić, że zasługują na fotel lidera musieli nieźle się napracować. Czy orzyszanie poradzili sobie na wyjeździe? Czy też wrócili bez żadnych punktów dla swojej drużyny? Wszystkiego dowiecie się w poniższym artykule…

Śniardwy udowadniają nam, że pierwsze cztery zwycięstwa, które dotychczas odnieśli to nie tylko szczęśliwy przypadek. Fotel lidera bardzo im służy i aby go osiągnąć musieli dużo się napracować i znieść wiele trudnych treningów. Orzyszanie dzięki gorącemu dopingowi i dobrej zabawie kibiców na trybunach udowadniają, że wygrana jest na wyciągnięcie ręki. Może jak tak dalej pójdzie to awansują do IV Ligii, przekonamy się o tym po 9 spotkaniach. Trzymamy kciuki i mocno dopingujemy aby fotel lidera utrzymali jak najdłużej! A co się działo w środę i w sobotę? Aby nie przedłużać, przekonacie się państwo czytając dalej.

Aby uzyskać komplet punktów Śniardwy musiały pokazać, że na wyjeździe przed obcą publicznością też potrafią wygrywać. Tym razem zawodnicy z pierwszego zespołu zmierzyli się z miejscowym Pasymiem (w środę 27 sierpnia).

Zawodnicy z Pasymia udowodnili, że na własnej murawie są królami i orzyszanie mieli ciężką przeprawę aby strzelić choć jedną bramkę dla przeciwnika. Śniardwy miały co najmniej kilka niezłych okazji aby piłkę umieścić w bramce. Gdy tylko rozpoczął się mecz w 2 minucie gry Piotr Talaga trafił w słupek, a kilkanaście minut później piłka po strzale tego samego zawodnika wylądowała na poprzeczce. Pod koniec spotkania bramkarza gospodarzy uratował własny obrońca wybijając piłkę z linii bramkowej po strzale Karola Szymanowskiego.

Kibice i piłkarze gości przeżyli dreszczyk emocji, kiedy to w 14 minucie gry byli zagrożeni utratą bramki. Jednak udało się tego zapobiec, bramkarz zielono-niebieskich w świetnym stylu obronił bramkę od strzału z około dziesięciu metrów.

Szczerze mówiąc orzyszanie nie mieli łatwo aby wygrać z miejscowym Pasymiem. Jednak iskierka nadziei zapaliła się, kiedy sędzia doliczył czas w drugiej połowie spotkania. Śniardwy zadały decydujący cios, kiedy to po rzucie rożnym i dośrodkowaniu, piłka znalazła się w bramce dzięki refleksowi Artura Kropiewnickiego i jego fantastycznej „główce”. Mecz zakończył się wynikiem 0:1 dla zielono-niebieskich.

Podopieczni Pawła Konopki mają na koncie komplet pięciu wygranych. Ponownie w Pasymiu udało się zdobyć trzy cenne punkty dzięki wygranej z Błękitnymi 1:0. Po 5 kolejkach Śniardwy pozostały jednym zespołem od V do III Ligi, który nie stracili ani jednej bramki.


Po kolejne zwycięstwo Śniardwy musiały sięgnąć w sobotę (30 sierpnia) na wyjeździe by móc zmierzyć się z miejscowym Biskupcem. Tym razem zielono-niebiescy zdobyły dwie bramki tracąc przy tym jedną przez trafienie z rzutu karnego gospodarzy.
Zielono-niebiescy mieli ciężki orzech do zgryzienia aby w pojedynku z Tęczą zdobyć jakąkolwiek bramkę. Po pierwszej połowie spotkania okazję do strzelania miał napastnik Śniardw – Adam Marcinkiewicz. Jednak obie drużyny wróciły do szatni bez zdobytych punktów.

Chwilę po zamianie stron w 49 minucie przypomniał o sobie Paweł Dymiński młody zawodnik, który dzień przed meczem powrócił ze szkolenia NSR, dawno nie widzieliśmy aby ktoś tak w pięknym stylu popędził z piłką w stronę bramki gospodarza nie dając szans obrońcom z Tęczy zostawiając ich w tyle. W pojedynku biegowym nasz zawodnik nie miał sobie równych. Możemy być dumni 21-letni zawodnik nie zostawił jakichkolwiek szans nawet dla bramkarza z Biskupca i wpakował piłkę do bramki po długim rogu.

Śniardwy nie cieszyły się zbyt długo ponieważ kwadrans później orzyszanie straciły pierwszą bramkę w tym sezonie. Serię pięciu meczów bez żadnej straconej bramki przerwał zawodnik z Biskupca – Bartłomieja Bogdaniuka. Zawodnik ten pokonał naszego bramkarza - Patryka Kleczkowskiego z rzutu karnego. Przypomnijmy, że chwilę wcześniej, pomimo protestów ze strony zawodników Śniardw, sędzia jednak wskazał na wapno. Sędzia dopatrywał się u Jana Sidorowicza, że zagrał w polu karnym ręką.

Po utracie jednej bramki zawodnicy obu drużyn zremisowali. Jednak to Śniardwy miały ostatnie słowo. W 77 minucie meczu obrońcy Tęczy ponownie nie udało im się upilnować najlepszego zawodnika zielono-niebieskich – Pawła Dymińskiego. Piłkarze z niecierpliwością i ekscytacją czekali na ten jedyny gol, który pozwoli orzyszanom na wygraną. Kiedy to napastnik zielono-niebieskich wyprzedził wślizgiem bramkarza Tęczy posłał piłkę tuż nad jego rękami.

Udało im się po raz kolejny zdobyć trzy punkty pomimo strat. Dwadzieścia minut przed końcem spotkania z boiska musiał zejść Krzysztof Czaplicki z powodu urazu, rozgrywający od dłuższego czasu najlepsze spotkania w zielono-niebieskich barwach. Jeszcze jedną stratę ponieśli zawodnicy ze Śniardw, chwilę przed gwizdkiem sędziego taki sam los spotkał Piotra Kowalczyka –pomocnika zielono-niebieskich. Gdy Piotr asystował przy drugiej bramce, skręcił staw skokowy i najprawdopodobniej nie wystąpi w najbliższym meczu z Czarnymi Olecka. Życzymy mu dużo zdrowia i szybkiego powrotu do gry.

Dla Śniardw wzrosła liczba zwycięstw po ostatnim meczu do sześciu. Orzyszanie pokonali na wyjeździe Biskupca 2:1.

Śniardwy po dwóch kolejkach uzyskują przewagę i dalej zajmują fotel lidera tracąc przy tym jedną bramkę po sobotnim spotkaniu z Biskupcem. Orzyszanie na swoim koncie uzyskały 18 pkt. w tabeli, a zaraz po nich znajduje się drużyna z Mazura Ełk, która ma na swoim koncie 14 pkt., a na trzeciej lokacie znaleźli się zawodnicy z Mazura Pisz uzyskując 13 pkt. Miejmy nadzieję, że dotychczasowy zapał nie zaprzestanie i nie utracą pierwszego miejsca w lokacie.

Śniardwy w 7 kolejce zmierzą się na własnej murawie z zawodnikami z Olecka. Czarni Olecko przywitają do Orzysza 6 września 2014 r. o godzinie 17:00 na Stadionie Miejskim. Trzymamy kciuki za kolejne zwycięstwo z ich strony. Wiernych kibiców zapraszamy na mecz i na najlepszy doping wszech czasów! ;)

A.Ch.

Rozegranie Śniardw:
5. Kolejka
Błękitni Pasym – Śniardwy Orzysz 0:1 (0:0)
0:1 (90’) Artur Kropiewnicki
Śniardwy: Patryk Kleczkowski – Radosław Laszkowski, Robert Maniurski, Artur Kropiewnicki, Paweł Kolator, Tomasz Jarosz (66’ Konrad Olszewski), Jan Sidorowicz, Piotr Kowalczyk, Karol Szymanowski, Piotr Talaga (84’ Wiesław Kosiorek), Adam Marcinkiewicz (78’ Krzysztof Czaplicki) oraz Nikodem Kutnik

6. Kolejka
Tęcza Biskupiec – Śniardwy Orzysz 1:2 (0:0)
0:1 (49′) Paweł Dymiński, 1:1 (64′ k.) Bartłomiej Bogdaniuk, 1:2 (77′) Paweł Dymiński
Śniardwy: Patryk Kleczkowski – Radosław Laszkowski, Jan Sidorowicz, Artur Kropiewnicki, Paweł Kolator, Tomasz Jarosz (60′ Konrad Olszewski), Krzysztof Czaplicki (72′ Bartosz Tomaszewski), Piotr Kowalczyk (86′ Łukasz Duchnowski), Karol Szymanowski, Adam Marcinkiewicz,Paweł Dymiński oraz Nikodem Kutnik



Polub nas na Facebooku:

Zobacz także

Komentarze (0)

Dodaj komentarz Odśwież

Dodawaj komentarze jako zarejestrowany użytkownik - zaloguj się lub wejdź przez FB