Wtorek, 25 września 2018. Imieniny Aureli, Kamila, Kleofasa

Sonda Wielkanocna

2014-04-16 10:00:06 (ost. akt: 2014-04-16 09:41:04)

Zapytaliśmy mieszkańców co planują na Święta Wielkanocne i jak je spędzą.

Józef (Orzysz):
Ja spędzę święta u rodziny w Warszawie. Raczej aktywnie, nie będziemy całych świąt siedzieć przed telewizorem czy stołem. W sobotę na pewno pójdę ze święconką do kościoła. Nie wiem dokładnie, co będzie zaserwowane na stole, ale podejrzewam, że na pewno nie zabraknie produktów ze święconki. Lanego Poniedziałku już nie obchodzę tak jak kiedyś. Teraz jak mam 70 parę lat nie będę się wygłupiał i latał z wiadrami z wodą, wszystko będzie raczej symbolicznie.


Paulina (Orzysz):
Na święta mam bardzo zwyczajne plany. Wstanę rano, zjemy razem z rodziną śniadanie, oczywiście z produktów ze święconki. Ze święconką to zazwyczaj ja idę do kościoła i w tym roku będzie tak samo. Na pewno nie może w niej zabraknąć jajek i kiełbasy. Niedziele wielkanocną spędzę w domu z rodziną, na początku przy stole a może później obejrzymy coś w telewizji. W Lany Poniedziałek będziemy oblewać się wodą, to taka tradycja, którą najbardziej lubię. Jak się oblewać to już porządnie, wiadrem. Na obiad będą pewnie jakieś sałatki, a na deser ciasto, mazurki, babki i makowce.


Stanisława (Orzysz):
Święta zawsze spędzam z rodziną, a jeżeli chodzi, co będę dokładnie robić, to na pewno oglądać telewizję. W sobotę z koszyczkiem wielkanocnym idą moje wnusie. Biorą koszyczek i idą poświęcić pokarm. Na drugi dzień urządzamy bitwę na jajka. W święta tylko i wyłącznie uznaję kuchnie tradycyjną, ponieważ to zapamiętałam od najmłodszych lat i dlatego też dla rodziny przyrządzam głównie te potrawy. Jeżeli chodzi o lany poniedziałek to boje się, że ktoś mnie obleje albo zrobi mi głupiego psikusa.


Agnieszka (Orzysz):
Na święta wyjeżdżam do brata, aby w rodzinnym gronie spędzić ten dzień. Zawsze przed świętami w sobotę dzieci idą z koszyczkiem do kościoła. Zdarza się też, że ja albo brat idziemy z ze święconką do kościoła i święcimy pokarmy. Gdy tylko się spotkamy to chcemy te święta spędzić jak najbardziej aktywnie, bo już starczy tej telewizji. Oczywiście, jeżeli dopisze pogoda to wyjdziemy gdzieś na jakiś spacer, aby wyrwać się z tego domu, chociaż na chwilę. Nie pozwolę abyśmy siedzieli cały czas w domu, ruch jakiś być musi. Jeżeli chodzi o lany poniedziałek to nie można tego opuścić, woda będzie lana na pewno.


Asia (Orzysz):
Pierwszy dzień Świąt spędzę z rodziną - z mężem, dziećmi. W drugi dzień Świąt idziemy do moich rodziców, a potem do teściów. Spędzimy je tradycyjnie, nigdzie nie wyjeżdżamy. Lany poniedziałek odbywa się u nas też tradycyjnie, rano idziemy do kościoła, potem śniadanie, po południu na spacer pójdziemy. Oblewamy się wodą, ale z umiarem. Największą frajdę ma córka, cały dzień pewnie będzie biegała z sikawką. Ze święconką w sobotę do kościoła pójdę z córką. Na stole będą ciasta tradycyjne, mazurek, babka cytrynowa, makowiec.


Anna (Orzysz):
Sama jestem. Napracowałam się na działce, bo pogoda sprzyjała, więc święta będą dla mnie chwilą odpoczynku. Tradycyjnie spędzam święta, ale już wnuki nie obchodzą tak uroczyście świąt. W lany poniedziałek siedzę przeważnie w domu, bo strach wyjść, żeby nie zostać oblanym wodą. Ze święconką sama chodzę do kościoła, to mój obowiązek. W koszyczku musi znaleźć się obowiązkowo chlebek, jajeczka, kiełbaska.


Elżbieta (Orzysz): Jakie plany na święta? Dzieci przyjeżdżają do mnie na święta. Cieszę się, bo wnuków mi przybyło, jest weselej, coraz fajniejsze święta. Zależeć będzie od pogody, jeśli będzie ładnie to pójdziemy na spacer, nie będziemy siedzieć w domu. Wielkanoc u mnie jest tradycyjna. A w lany poniedziałek pościel suszy się na balkonie. Kiedyś chodziłam z mężem i swoimi dziećmi ze święconką. W tym roku córka z wnukiem pójdzie do kościoła ze święconką.
Polub nas na Facebooku:

Zobacz także

Komentarze (0)

Dodaj komentarz Odśwież

Dodawaj komentarze jako zarejestrowany użytkownik - zaloguj się lub wejdź przez FB