środa, 30 września 2020. Imieniny Geraldy, Honoriusza, Wery

Zuchy z Orzysza

2014-02-13 13:22:26 (ost. akt: 2014-02-20 09:58:05)

Autor zdjęcia: (źródło: Ochrona przeciwpożarowa w powiecie piskim - zarys historii)

Jednostka Ochotniczej Straży Pożarnej w Orzyszu często gości na łamach naszej gazety. Nie chodzi tylko o artykuł sprzed dwóch miesięcy, w którym zastanawialiśmy się, czy Orzysz stać na dwie Straże — OSP Orzysz jest dla nas źródłem najświeższych informacji na temat wypadków i zdarzeń, do których doszło na terenie naszej gminy. Strażacy, mimo, że są ochotnikami, wykazują się niebywałym profesjonalizmem, oddaniem, wiedzą i przede wszystkim działają bezinteresownie. Pomyśleliśmy więc, że warto zagłębić się w historię organizacji zrzeszającej tak wspaniałych ludzi.

Potrzebna pomoc
Powstanie orzyskiej jednostki straży pożarnej jest związane z klęskami, które dotknęły miasto w przeszłości. W XVIII i XIX wieku Orzysz nawiedzały epidemie dżumy i cholery, a w 1826 r. wielki pożar strawił całe centrum miasta (76 budynków mieszkalnych, 10 browarów, kościół wraz z plebanią, szkołę, izbę chorych, spichrze, szopy i stajnie). Ludność postanowiła zorganizować się i powołać do życia jednostkę, która będzie mogła służyć im pomocą w podobnych sytuacjach.
Pierwszą straż pożarną w Orzyszu założono około roku 1860, a rok po zakończeniu II Wojny Światowej powołana do życia została Ochotnicza Straż Pożarna z Franciszkiem Krupą, Hieronimem Kierszkowskim i Romanem Kobryńskim w składzie. Pomoc w organizacji nowo powstałej jednostki udzielił naczelnik OSP w Białej Piskiej — pan Jan Koryciński.

Trudne początki
Pierwszy sprzęt, z którego korzystali ochotnicy był dość skromny i składał się z sikawki konnej (konie dostarczał Bolesław Ostrowski), węży tłocznych, pozyskanych hełmów i pasów. Już w 1947 roku udało uzyskać się pierwszą pompę motorową typu M-200, która potem wymienioną na nowszy typ M-800. Kolejnym samochodem pożarniczym, który pomagał im nieść pomoc był Star-20. Dzięki pozyskaniu kolejnego samochodu jednostka została przekwalifikowana do typu S-2. Młodsze pokolenie zapewne nie pamięta, że zaraz po powstaniu OSP wszystkie sprzęty należące do jednostki przechowywano w budynku przyszłego kina przy ul. Wojska Polskiego (obecnie sklep „Stare kino”).

OSP dla ludzi - ludzie dla OSP
W latach 60-tych i 70-tych OSP było bardzo blisko związane z Urzędem Pocztowym w Orzyszu – większość strażaków i członków Zarządu było pracownikami poczty. Te dwie organizacje dzieliły również budynek i to właśnie w urzędzie pocztowym w Orzyszu odbywały się zebrania Zarządu straży i tam podejmowano decyzje dotyczące działania tej jednostki.
Wraz z upływem lat straż stawała się coraz bliższa społeczeństwu orzyskiemu, ponieważ coraz więcej ludzi było zaangażowanych w jej działanie. Do Ochotniczej Straży Pożarnej w Orzyszu dołączył jako kierowca pracownik etatowy Powiatowego Pogotowia Pożarniczego w Piszu Mieczysław Grys. Straż zyskała profesjonalistę. Oprócz działalności statutowej, czyli akcji ratowniczo-gaśniczych i prewencyjno-propagandowych, OSP uczestniczyła w organizowanych przez władze miasta imprezach (festynach, podchodach) i obchodach wydarzeń o charakterze kościelnym i państwowym. Zarówno mieszkańcy, jak i włodarze miasta bardzo cenili sobie zaangażowanie i oddanie Ochotniczej Straży Pożarnej i jako wyraz wdzięczności, ufundowali im sztandar. Dar ten został złożony na ręce dzielnych strażaków w 1965 r. Dumni członkowie ochotniczej organizacji urządzili później przemarsz ulicami miasta, aby zaprezentować wszystkim swój nowo otrzymany sztandar.
Kolejnym darem, jaki otrzymali strażacy-ochotnicy z Orzysza, był obraz Jana Zygmuntowicza „Do pożaru”. Dzieło w 1980 r. zostało przyznane przez Komendanta Głównego Straży Pożarnej, a wręczone przez Komendanta Rejonowego Straży Pożarnej mjr. Ryszarda Jarczyńskiego.
Czternaście lat później Jednostka Wojskowa przekazała nieodpłatnie straży samochód pożarniczy Star 660. Współpraca wojska z jednostką nie ograniczyła się jednak tylko do tego jednego wydarzenia. OSP korzystała przez długi czas z pomocy Jednostki Wojskowej przy naprawach sprzętu pożarniczego. Obecnie wspólnie z wojskiem organizuje ćwiczenia, pokazy i współdziała w akcjach ratunkowych.

Nowy sprzęt, nowe obowiązki, ten sam zapał
Ochotnicza Straż Pożarna w Orzyszu rozwijała się, ochotnicy przechodzili kolejne szkolenia, a sprzęt był coraz lepszy. Efektem sukcesów, które pojawiały się na ich koncie oraz spełnienia określonych wymagań przez OSP Orzysz było włączenie ich do Krajowego Systemu Ratowniczo-Gaśniczego w 1995 r.
Tak wyróżniona Straż orzyska nadal rozwijała się i starała pozyskiwać nowy sprzęt. W 2000 roku Komendant Wojewódzki PSP w Olsztynie bryg. Grzegorz Kniefel przekazał im uroczyście sprzęt do ratownictwa drogowego i wtedy też powołano do życia odpowiednią jednostkę ratunkową. Całkiem niedawno, bo na przełomie 2012 i 2013 roku strażacy dostali nowy sprzęt do ratownictwa lodowego, który pomaga im ratować ludzi w czasie zimy. Najnowszym sprzętem jest nowy samochód pożarowy Mercedes Atego, który został przekazany do użytku przez Burmistrza Tomasza Sulimę w Dzień Dziecka w ubiegłym roku.

Udzielają się wszyscy - młodsi, starsi, kobiety, mężczyźni
Jak już wspomnieliśmy, OSP w Orzyszu służy nie tylko jako jednostka ratunkowa, ale również bierze aktywny udział w wydarzeniach kulturowych. Co roku możemy obserwować strażaków w odświętnych strojach zabezpieczających procesje z okazji Bożego Ciała. Całkiem niedawno do naszego miasta zawitał Obraz Matki Bożej Jasnogórskiej i oczywiście w orszaku nie zabrakło naszych dzielnych ochotników.
Warto dodać, że Ochotnicza Straż Pożarna to nie tylko dorośli mężczyźni. Przy OSP działa również Młodzieżowa Drużyna Pożarnicza. W szeregach orzyskich ochotników działają również cztery kobiety. Jedna z nich do czasu urodzenia dziecka brała aktywny udział w działaniach ratowniczych.

Nie tylko ratują, ale i dobrze się bawią!
Bycie członkiem Ochotniczej Straży Pożarnej to nie tylko dodatkowe obowiązki, ale również okazja do poszerzenia kręgu znajomych, ciekawych wycieczek i zacieśniania więzów rodzinnych. OSP co roku organizuje grille i kuligi zimowe, na których strażacy bawią się z całymi rodzinami i zaproszonymi gośćmi. Dzięki takim imprezom poznają się lepiej, co z pewnością ma wpływ na jakość współpracy między nimi podczas akcji.
Wspomnieliśmy wcześniej o zakresie działalności OSP i należy przedstawić jeszcze jedną ważną funkcję strażaków. Oprócz gaszenia pożarów i ratowania nas w sytuacji zagrożenia życia, organizują oni także akcje na rzecz wyglądu naszego miasta i edukacji ekologicznej. W zeszłym roku powstała nowa tradycja, czyli coroczna akcja "Czysta Orzysza". W Strażackiej Akcji Porządkowej biorą udział zarówno członkowie OSP, jak i mieszkańcy Orzysza. Do stałych imprez wspieranych przez straż należą też kwesty Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy oraz zabezpieczanie rajdów odbywających się w pobliżu Orzysza. Czasami zdarzają się miłe niespodzianki, tak jak we wrześniu zeszłego roku – czuwając nad bezpieczeństwem podczas treningów Roberta Kubicy w okolicach Orzysza, mieli okazję poznać go osobiście i zamienić parę słów.

Światowi strażacy
Na terenie całej Polski oraz innych krajów europejskich istnieje mnóstwo organizacji zrzeszających strażaków-ochotników i chętnie wymieniają się oni między sobą doświadczenia oraz spędzają wspólnie czas. Pod koniec września 2013 r. młodzież z OSP Orzysz i UKS Jedynka (klub sportowy zaprzyjaźniony z orzyską jednostką OSP) wybrał się na kilkudniową wycieczkę na Litwę w ramach programu "Wspólne działania o charakterze transgranicznym w celu ochrony życia, środowiska i gospodarstwa domowego". W tym czasie mieli oni okazję poznać swoich rówieśników zza granicy, zapoznać z pracą litewskich strażaków oraz skorzystać z wielu atrakcji przygotowanych przez swoich nowych przyjaciół.

Działalność Ochotniczej Straży Pożarnej na terenie naszego miasta i gminy jest imponująca i jesteśmy im z pewnością wszyscy bardzo wdzięczni za okazaną pomoc w czasie ponad sześćdziesięciu lat służby. Przestawiona tu pokrótce historia jednostki jest jedynie wstępem do cyklu poświęconemu działalności Ochotniczych Straży Pożarnych na terenie naszej gminy.
W przyszłym numerze będziemy mieli przyjemność przedstawić państwu historie, opowiedziane nam przez strażaków z Orzysza - te mrożące krew w żyłach i te ze szczęśliwym zakończeniem. Zapraszamy do lektury za tydzień!

Aleksandra Rychlicka


Polub nas na Facebooku:

Zobacz także

Komentarze (4)

Dodaj komentarz Odśwież

Zacznij od: najciekawszych najstarszych najnowszych

Dodawaj komentarze jako zarejestrowany użytkownik - zaloguj się lub wejdź przez FB

  1. OSP #1329074 | 83.25.*.* 18 lut 2014 21:13

    Żal d... ściska, że w OSP nr 1 nie płacą za udział w akcjach? Bo po prostu na te akcje nie jeździcie. A o czasie trwania akcji decyduje dyżurny PSK a często dowódca zmiany ze straży państwowej, który jest obecny na miejscu akcji i określa ile czasu zastęp powinien być na miejscu zdarzenia w celu jego dozorowania. I wcale pieniądze nie są tu najważniejsze. Pieniądze są najważniejsze dla was bo w co drugim komentarzu o nich piszecie. Wstyd. Pamiętamy jak przesiadywaliście godzinami w remizie, żeby czasem nie ominął was wyjazd no i oczywiście te 16 zł. A że przy okazji wypiło się też piwko no to się po piwku jechało do zdarzenia. I to zostało wyeliminowane i to was boli.

    Ocena komentarza: warty uwagi (14) ! - + odpowiedz na ten komentarz

  2. judasze #1328243 | 217.96.*.* 18 lut 2014 07:14

    Komentarz nisko oceniony. Kliknij aby przeczytać. za kilka zł na godzinę udziału w akcji przeciągają zdarzenia w czasie do kilku godin

    1. Kasztan #1324442 | 83.23.*.* 13 lut 2014 18:07

      OSP Orzysz najlepsza jest!!!

      Ocena komentarza: warty uwagi (13) ! - + odpowiedz na ten komentarz