Poniedziałek, 18 listopada 2019. Imieniny Klaudyny, Romana, Tomasza

Dzierżawca ignorant - Urząd niech martwi się sam!

2014-02-05 15:01:12 (ost. akt: 2014-02-05 18:06:03)
Zdjęcie jest ilustracją do tekstu

Zdjęcie jest ilustracją do tekstu

Autor zdjęcia: (źródło: www.estonczycy.pl)

Ani Zarząd Główny Polskiego Związku Wędkarskiego, właściciel wód, ani dzierżawca wód, czyli Gospodarstwo Rybackie Suwałki nie poczuwają się do usunięcia z tafli jeziora Orzysz dwóch padłych łosi.

Jak dowiedzieliśmy się od pracowników Urzędu Miasta w Orzyszu, podczas rozmowy na ten temat Gospodarstwo Rybackie Suwałki powiedziało, że właścicielem zwierzyny są koła łowieckie, a Gospodarstwo dzierżawi tylko wody i tylko na terenie wód ponosi odpowiedzialność. Chce poinformować gospodarstwo, że lód to jest zamarznięta woda i łosie znajdują się ok. 20 metrów od brzegu, a więc na terenie dzierżawionego jeziora. Jak widać, w Suwałkach lód jest brzegiem, więc może ludzie z Suwałk nie widzieli nigdy jak woda zamienia się w lód. Większego kretynizmu w życiu swoim nie słyszałem…
Żal mi pracowników Urzędu Miasta w Orzyszu, że jak zwykle w trudnym przypadku to na nich spoczywa obowiązek działania, chociaż nie mają z tym, jako urząd, nic wspólnego. Na miejscu urzędników wystosowałbym maila z informacją do dzierżawcy jeziora, że żądam usunięcia zwierzyny z terenu dzierżawy i poinformowałbym o tym Sanepid. Tak to jest, że jak przyjeżdżają łowić z jeziora Orzysz, to urzędu nie pytają, ale kiedy wyskakuje taki problem, to niech urząd sam sobie radzi. To jest chamstwo wysokiego gatunku!
Niech pan burmistrz nie pozwoli się tak traktować, bo za chwilę będzie sprzątał po wszystkich. A może posprzątać i wystawić fakturę za usługę dzierżawcy — skoro się nie poczuwa do roboty, niech poczuje to na kasie. Nie dajmy się panie burmistrzu i nie bierzmy na siebie obowiązków, które mają wykonywać właściciele dzierżawionych terenów. Będziemy nagłaśniać tą sprawę, nawet w ogólnopolskich mediach, jeśli zaistnieje taka potrzeba. Nie może nasz urząd ponosić kosztów, zwłaszcza na korzyść Gospodarstwa, które zarabia kasę na naszych jeziorach, a potem jeszcze wyciąga kasę z naszego urzędu. Nawet jeśli straż usunie te zwierzęta nieodpłatnie to mało znaczy. Denerwuje mnie, że urzędnicy muszą zajmować się sprawami, które powinny być od nich daleko. Jeszcze ludzie mają do nich pretensje, że te zwierzęta jeszcze tam leżą. W tym przypadku wara od urzędników Urzędu Miasta Orzysz. Nie zgadzam się z zarzutami kierowanymi pod ich adresem i nie wyobrażam sobie, że ktokolwiek mógłby odpowiedzialnością za tą sytuację obciążyć kogokolwiek z urzędu.


Zdechłe łosie do dziś leżą na tafli lodu pokrywającej jezioro (zdjęcie z 5 lutego 2014 r.)

Robert Kamiński – redaktor naczelny

Bądź na bieżąco! Dołącz do nas na Facebooku!
Polub nas na Facebooku:

Zobacz także

Komentarze (3)

Dodaj komentarz Odśwież

Zacznij od: najciekawszych najstarszych najnowszych

Dodawaj komentarze jako zarejestrowany użytkownik - zaloguj się lub wejdź przez FB

  1. biolog #1317569 | 31.61.*.* 6 lut 2014 07:02

    To skandal, gdzie są obrońcy zwierząt, cz dzierżawy wód oprócz kasy nic nie obchodzi, panie Robercie dziękuję, za wsparcie naszego Pana burmistrza. Świadczy to tylko o tym, że nasze miasto i gmina pozyskała w Obywateli Orzysza wspaniałego orędownika wspólnej sprawy - TROSKI O WSPÓLNE DOBRO W IMIĘ DOBRA KAŻDEGO Obywatela Orzysza.

    Ocena komentarza: warty uwagi (1) ! - + odpowiedz na ten komentarz

  2. Marek #1317034 | 83.21.*.* 5 lut 2014 15:25

    PZW jest do wyższych celów powołane a nie do takich banalnych spraw. Oddać jeziora nie chcą, ale odpowiadać za cokolwiek to już nie oni.

    Ocena komentarza: warty uwagi (2) ! - + odpowiedz na ten komentarz