Sobota, 16 stycznia 2021. Imieniny Mascelego, Walerii, Włodzimierza

Pożar budynku mieszkalnego przy ul. Wojska Polskiego

2014-01-14 08:11:35 (ost. akt: 2014-01-14 12:49:52)
Pożar rozpoczął się w tym miejscu.

Pożar rozpoczął się w tym miejscu.

Autor zdjęcia: A.Ch.

We wtorek 7 stycznia około godziny 22.20 służby ratunkowe zostały powiadomione o pożarze, który wybuchł w jednym z budynków mieszkalnych przy ul. Wojska Polskiego w Orzyszu. W odpowiedzi na telefon jednej z mieszkanek tego budynku Komenda Powiatowa Policji w Piszu skierowała na miejsce funkcjonariuszy Policji. Po przybyciu na miejsce zdarzenia zastali oni osoby gaszące ogień na klatce schodowej. Na miejsce przybyła również Straż Pożarna oraz dwie karetki pogotowia.

Dzielni mieszkańcy stojącego w ogniu budynku szybko złapali za wiadra z wodą i sami starali się ugasić pożar, a gdy udało się już opanować pożar, jeden z sąsiadów wszedł na dach i pomógł wydostać się mieszkańcom wyższych kondygnacji. Nie mogli oni zejść schodami, ponieważ spaliły się niektóre ich drewniane elementy, a klatka schodowa była cała zadymiona i ciężko było się przez nią przedrzeć. Mieszkanka budynku, która była świadkiem bohaterskiej akcji, zauważyła jeszcze jeden istotny problem:
- Rodziny, które mieszkają wyżej chciały ewakuować się z budynku, ale nie pozwalały im na to rozgrzane klamki w drzwiach.
Gdy na miejsce przyjechały oddziały Straży Pożarnej, ogień został już opanowany przez mieszkańców. Lekarze zajęli się dostarczeniem tlenu za pomocą specjalnych aparatów osobom, które podczas pożaru znajdowały się wewnątrz budynku. Z mieszkań ewakuowano około 10 osób, w tym dwójkę dzieci w wieku 4 lat i 11 miesięcy, a cztery osoby zostały przewiezione do szpitala.
Przyczyną pożaru było podpalenie wózka dziecięcego, który stał na parterze klatki schodowej. Do wózka tego najprawdopodobniej została wrzucona gąbka nasiąknięta łatwopalnym płynem, którą potem podpalono. W wyniku pożaru zniszczeniu uległa cała klatka schodowa.
Tak o samym momencie zaprószenia ognia wypowiedziała się mieszkanka feralnego bloku:
- Chodziłam po mieszkaniu, aż nagle usłyszałam dziwny dźwięk, tak jakby ktoś chodził i zgniatał butelki. Pomyślałam, że sprawdzę, co się tam dzieje. Gdy otworzyłam drzwi, zobaczyłam ogromny płomień. Zamknęłam drzwi i zadzwoniłam szybko po straż.
Sprawca zdarzenia został złapany na drugi dzień. Jak ustaliła Policja, jest to 23 letni mieszkaniec gminy Orzysz, Paweł G. Podpalacz najbliższe dwa miesiące spędzi w areszcie śledczym, gdzie będzie czekał na dalsze decyzje organów ścigania.
- O jego losie zadecyduje Prokurator. Za umyślne sprowadzenie zdarzenia, które zagraża życiu lub zdrowiu osób, albo mieniu w wielkich rozmiarach, mające postać pożaru, kodeks karny przewiduje karę pozbawienia wolności od roku do lat 10 – poinformował nas Rzecznik Komendy Powiatowej w Piszu.
Słowa uznania należą się wszystkim mieszkańcom, którzy szybko zareagowali i pomogli ugasić pożar, jak i również służbom przybyłym na miejsce zdarzenia.

A. Ch. / B. B.

Bądź na bieżąco! Dołącz do nas na Facebooku!

Polub nas na Facebooku:

Zobacz także

Komentarze (0)

Dodaj komentarz Odśwież

Dodawaj komentarze jako zarejestrowany użytkownik - zaloguj się lub wejdź przez FB