Czwartek, 24 października 2019. Imieniny Arety, Marty, Marcina

Tu trafiali niegrzeczni żołnierze!

2014-01-08 17:56:26 (ost. akt: 2014-01-09 13:10:38)
Budynek dawniej należący do "jednostki karnej"

Budynek dawniej należący do "jednostki karnej"

Autor zdjęcia: Mieczysław Żebrowski

Mimo swojego malowniczego położenia Orzysz nigdy nie zdobył sławy kurortu wypoczynkowego, ale zapisał się w pamięć Polaków, zwłaszcza tych starszych, jako miejsce stacjonowania „jednostki karnej” Wojska Polskiego. W rzeczywistości był to 7 Oddział Dyscyplinarny Jednostki Wojskowej 1370, ale ze względu na charakter odbywanej tam służby, potocznie nazywano go „jednostką karną”.

Powstanie jednostki
7. Oddział Dyscyplinarny Jednostki Wojskowej 1971 roku na podstawie wniosku ministra obrony narodowej wydanego w dniu 28 lipca 1970 roku, który regulował kwestię oddziału dyscyplinarnego. W dniu 1 stycznia 1971 r. w życie weszło zarządzenie nr 37/MON, które było załącznikiem do wymienionego zarządzenia, a na jego podstawie ogłoszony został Regulamin Oddziału Dyscyplinarnego. W dokumencie tym ustanowiono, że:
• oddział dyscyplinarny jest jednostką wojskową przeznaczoną do odbywania przez żołnierzy wyłącznie zasadniczej służby wojskowej w formie kary — służby dyscyplinarnej w oddziale dyscyplinarnym;
• oddział dyscyplinarny podlega bezpośrednio dowódcy okręgu wojskowego;
• zadania z zakresu prokuratorskiej kontroli przestrzegania prawa i działalności profilaktycznej prokuratorów wojskowych w oddziałach dyscyplinarnych wykonywać mają prokuratorzy okręgu wojskowego;
• przełożeni w oddziale dyscyplinarnym posiadają władzę dyscyplinarną o jeden szczebel wyższą niż władza przysługująca im z tytułu zajmowanego stanowiska służbowego, np. dowódca plutonu posiadał władzę dyscyplinarną dowódcy kompanii;
• do czasu powołania oddzielnych oddziałów dyscyplinarnych dla żołnierzy jednostek wojsk lotniczych oraz marynarki wojennej, żołnierze ci kierowani byli do oddziału dyscyplinarnego tego okręgu wojskowego, na którego terenie stacjonowała jednostka macierzysta.

Na podstawie rozkazu szefa Sztabu Generalnego Ludowego Wojska Polskiego w kwietniu 1971 roku utworzony został 7 Oddział Dyscyplinarny w Orzyszu. Pierwszym dowódcą tej jednostki Wojskowej 1370, w której skład wchodziły trzy kompanie dyscyplinarne i kompania zabezpieczenia, został płk. Marceli Szulwic.

Przeskrobałeś? Jedziesz do Orzysza!
W latach 1971-1991 jednostka ta była postrachem dla wszystkich młodych ludzi odbywających zasadniczą służbę w Ludowym Wojsku Polskim. Do końca 1991 roku, w okresie funkcjonowania tej jednostki, karę służby w oddziale dyscyplinarnym odbyło około 30 tysięcy żołnierzy służby zasadniczej, którzy spędzali tam okres od jednego do trzech miesięcy. Podstawą skierowania żołnierza do pełnienia służby w tym oddziale było popełnienie wykroczeń w trakcie pełnienia zasadniczej służby wojskowej w jego macierzystej jednostce, a najczęściej było to samodzielne opuszczenie jednostki wojskowej, spożywanie alkoholu w czasie odbywania służby, a także rozwiązywanie problemów z użyciem rękoczynów.
Szkolenie w orzyskiej jednostce podporządkowane było zasadom obostrzonego regulaminu wewnętrznego. Zajęcia karanych żołnierzy polegały między innymi na intensywnych zajęciach z taktyki i kilkudziesięciokilometrowych wymarszów, a także na pracy w miejscowej betoniarni, która znajdowała się na terenach należących do wojska. Żołnierze brali również udział w musztrze z wykorzystaniem atrap karabinów oraz prowizorycznego zaminowania.

W „jednostce karnej” nie było łatwo
Z pewnością wielu mieszkańców Orzysza, którzy są już teraz dorosłymi obywatelami, ma jakieś wspomnienia związane z istnieniem Oddziału Dyscyplinarnego w naszym mieście. Ja również pamiętam, że pewnego dnia, w latach 70-tych, miałem okazje obserwować ćwiczenia żołnierzy z „jednostki karnej”. Pracując na polu, które znajdowało się nieopodal obecnej ul. Wierzbińskiej, wówczas prowadzącej do bramy „jednostki karnej” (patrząc od strony Wierzbin), zauważyłem idących w moim kierunku żołnierzy. Wykonywali oni ćwiczenia. Z zainteresowaniem przyglądałem się, co dalej będą robić i po pewnym czasie zobaczyłem, że żołnierze kładą się na poboczu drogi. Ubrani w maski przeciwgazowe, czołgali się po poboczu, ciągnąc ze sobą ciężkie torby. Bagaż ten musiał być dość ciężki, ponieważ później widziałem, że ciężko było żołnierzom nawet je nieść. Później zobaczyłem jednego z żołnierzy, który, ściągnąwszy z głowy maskę gazową, ocierał z twarzy krew i pot. To, co zobaczyłem tamtego dnia wstrząsnęło mną, ponieważ była to musztra, która mogła wykończyć fizycznie najtwardszego nawet człowieka.

Pomoc niesiona orzyskiej społeczności
Jednak służba w oddziale dyscyplinarnym nie polegała jedynie na morderczej musztrze. Żołnierze kierowani byli do pracy fizycznej, między innymi do betoniarni, a także wykonywali prace na rzecz Szkoły Podstawowej w Orzyszu, gdzie przerzucali do kotłowni węgiel opałowy, wykorzystywany potem do ogrzania budynku. Ich czas oraz siłę rąk wykorzystywano również w pracach na rzecz byłego Wojskowego Domu Wypoczynkowego w Orzyszu. Żołnierzy z „karnej jednostki” nie zabrakło również przy budowie 108 Szpitala Wojskowego w Ełku. W trakcie prac nad budynkiem szpitala doszło do tragedii — żołnierz, wożący taczką materiały na wysokości piętra, stracił równowagę i wpadł do wybudowanego szybu windowego. W wyniku upadku z wysokości doznał on poważnych obrażeń głowy, które w późniejszym czasie okazały się śmiertelne. Wypadek ten wstrząsnął jego kompanami, którzy w czasie ciężkiej służby bardzo się ze sobą zżywali.


Mijały lata, a sytuacja polityczna na całym świecie powoli się zmieniała. Polska zmieniła swój ustrój, co nie mogło pozostać bez echa w organizacji struktur wojskowych. W dniu 9 grudnia 1991 roku w życie weszła zmiana ustawy o powszechnym obowiązku obrony Polskiej Rzeczypospolitej Ludowej, a na postawie zmian w ustawach usunięta została karna służba w oddziałach dyscyplinarnych. Oznaczało to, że 7 Oddział Dyscyplinarny w Orzyszu został rozformowany, a teren, na którym się znajdowała, został później przekazany władzom gminy Orzysz.
Dzisiaj w tym miejscu, gdzie dawniej znajdowała się „jednostka karna”, powstają firmy biznesowe, a tylko gdzieś w tle tego krajobrazu stoją cząstkowe ruiny, które przypominają niechlubną przeszłość Orzysza.

Mieczysław Żebrowski


Bądź na bieżąco! Dołącz do nas na Facebooku!
Polub nas na Facebooku:

Zobacz także

Komentarze (18)

Dodaj komentarz Odśwież

Zacznij od: najciekawszych najstarszych najnowszych

Dodawaj komentarze jako zarejestrowany użytkownik - zaloguj się lub wejdź przez FB

  1. piana #2655439 | 83.23.*.* 4 sty 2019 18:17

    sama prawda o traktowaniu ludzi to była tragedia , jednostka i miejsce owiane tragedią traumą , która do dziś wielu nie daje spokoju , po tych blokach kamień na kamieniu nie powinien zostać ....

    ! - + odpowiedz na ten komentarz

  2. dziadekzpragi #2393956 | 89.73.*.* 8 gru 2017 21:33

    Jak przejdziesz Ostrude i Orzysz to na wojskio ..uj położysz .

    ! - + odpowiedz na ten komentarz

  3. TYGRYS #2351185 | 88.135.*.* 15 paź 2017 12:22

    Trafiłem tam na dwa miesiace a dokładnie na grudzień 1980 i styczeń 1981...było olernie ciężko przetrwać ale pocieszałem się tym ze w kwietniu tego roku czyli za 3 miechy wychodzę do cywila...

    ! - + odpowiedz na ten komentarz

  4. Hans #2323877 | 83.6.*.* 9 wrz 2017 09:21

    Bylem tam ale latem 1994r.Mieszkalismy w tych barakach ze wzgledu na remont jednostki.Juz wtedy nie bylo jednostki karnej.Napewno bym tam byl bo trafilem tam z kompani reprezentacyjnej z Warszawy.To byla dla mnie nagroda.Piekne czasy....

    ! - + odpowiedz na ten komentarz

  5. Staszek #2088080 | 83.31.*.* 13 paź 2016 16:51

    Z mojej jednostki dwaj koledzy tam trafili 1259 Bolesławiec bateria 4 T rok służby 1971-1973 brak mi kontaktu z nimi. Z opowiadania wiem ze było strasznie

    Ocena komentarza: warty uwagi (2) ! - + odpowiedz na ten komentarz pokaż odpowiedzi (1)

    Pokaż wszystkie komentarze (18)