Wtorek, 21 stycznia 2020. Imieniny Agnieszki, Jarosława, Nory

Orzysz – wyjątkowe miejsce nad Mazurskim Morzem

2013-12-19 11:54:00 (ost. akt: 2013-12-19 12:39:24)
Poseł Zbigniew Włodkowski

Poseł Zbigniew Włodkowski

Dzięki aktywnej postawie posłów PSL udało się cofnąć chorą decyzję ministra Gowina i przywrócić 49 powiatom, w tym Piszowi Sąd Rejonowy. Wielka to sprawa dla naszego powiatu, bo w województwie warmińsko-mazurskim oprócz Pisza tylko jeden powiat dostąpił tego zaszczytu. O tej inicjatywie oraz o ustawie budżetowej sejmowej i gminnej rozmawiam z posłem ziemi piskiej Zbigniewem Włodkowskim.

Panie pośle udało się przywrócić sąd rejonowy do Pisza. Wydatnie przyczynili się do tego posłowie PSL. Jak ważna jest ta decyzja dla naszego powiatu?
Zbigniew Włodkowski: Panie redaktorze, od samego początku twierdzę, że reorganizacja sądów rejonowych była wielkim błędem. PSL od pierwszej chwili był w opozycji do tego pomysłu, czemu daliśmy wyraz podczas głosowania w sejmie. Cały nasz klub nie poparł reformy ministra Jarosława Gowina. Jako mieszkaniec powiatu piskiego dobrze wiedziałem z czym dla mieszkańców naszej ziemi będzie się wiązać likwidacja sądu rejonowego w Piszu. Jak wielką krzywdą będzie dla moich rodaków podróżowanie do Szczytna w celu dokonywania wpisów do ksiąg wieczystych czy rozstrzygania spraw sądowych, bo przecież wiemy, że wyroki zapadające w sądach, które zostały zlikwidowane są kwestionowane. Dzięki Bogu, również i mnie udało się przekonać do zmiany kursu wielu polityków koalicji i opozycji i dzięki naszemu uporowi, m.in. Pisz na powrót odzyskuje sąd rejonowy. To wielka sprawa i wielka moja duma. Mój powiat dzięki PSL-owi odzyskuje to co zabrał mu minister Gowin inspirowany decyzjami PO. Bardzo się z tego powodu cieszę.

Ostatni tydzień w sejmie był bardzo gorący. Przyjęliście m.in. ustawę budżetową. Jak wygląda Pana zdaniem budżet na 2014 rok.
Z.W.: Powiem szczerze, że nie było łatwo debatować nad ustawą budżetową. Z jednej strony wielu uważa, że kryzys już za nami, a z drugiej strony trzeba było jeszcze zrobić budżet bardzo oszczędny. Zmienił się również minister finansów, więc nowy musiał niejako z marszu wejść w prezentację de facto budżetu nie swojego autorstwa. Dość wysoko jednak oceniam kompetencje ministra Szczurka. Myślę, że czeka nas niełatwy rok, ale wiem, że jeśli sprawdzą się założenia budżetowe, to rok 2015 będzie się charakteryzował znaczącym wzrostem gospodarczym. Budżet na 2014 rok jest ambitny, ale jednocześnie bardzo realistyczny. Z mojego punktu widzenia bardzo ważne jest, że podczas koalicyjnego spotkania, udało nam się wywalczyć zwiększenie środków na drogi gminne oraz dodatkowe środki na inwestycje infrastrukturalne na wsi (kanalizacje, budowa dróg, agroturystyka, oświata wiejska), z funduszu spójności. Myślę, że cały budżet choć trudny, jest dobry dla Polski.

No właśnie lokalnie też przymierzamy się do nowego budżetu w naszym mieście i gminie. Budżet zakłada brak deficytu. Jak on się panu podoba?
Z.W.: Rzeczywiście brak deficytu w budżecie to bardzo dobry projekt. Zastanawia jednak fakt dlaczego jest ten brak deficytu, inaczej niż w latach poprzednich. Może nie stać nas już na jakikolwiek deficyt. Byłbym przerażony sytuacją, w której okazałoby się, że instytucje finansowe nie mają zaufania do naszej gminy. W kończącym się roku dwukrotnie nasza gmina zaciągała kredyty na pokrycie wydatków bieżących. Czyżby wyczerpała już swoje możliwości? Zastanawia fakt, że w planie inwestycyjnym na 2014 rok połowa zadań planowana jest w finansowaniu, w oparciu o fundusze sołeckie. To 50% planowanych inwestycji. Śmiesznym wydaje się nazywanie inwestycją gminną wykonanie ogrodzenia przy świetlicy wiejskiej, tym bardziej, że jest to lokalna decyzja mieszkańców konkretnej wsi. Takich sołeckich decyzji jest, w przyszłym budżecie 17, na 34 projekty inwestycyjne gminy. Najwyższy czas żeby budżet gminy stał się budżetem zadaniowym, przygotowującym do pozyskania środków w nowej perspektywie finansowej 2014-2020. Mamy, może już ostatnią, tak ogromną szansę, aby rozwinąć, chociażby infrastrukturę turystyczną, drogową, ciepłowniczą, kanalizacyjną, oświatową – zwiększenie miejsc dla przedszkolaków, itp. Niestety nie zauważam troski o te potrzeby w projekcie budżetu na 2014 rok w naszej gminie. Połowa gminy nie jest podłączona do sieci wodno-kanalizacyjnej, są też budynki w Orzyszu, które nie posiadają przyłączenia do sieci ciepłowniczej i wodno-kanalizacyjnej. Nic nie mówi się nawet o przygotowywaniu dokumentacji, aby być gotowym na szybkie składanie wniosków, gdy będą unijne pieniądze. Ci którzy nie będą przygotowani odpadną na samym początku wyścigu o unijną kasę. Szkoda by było, gdyby dotyczyło to naszej gminy. Jedyną szansą są pierwsze 3 lata nowej kadencji samorządu, na dogonienie peletonu.

Swego czasu krytykował pan wybory miss w Orzyszu. Widać jednak gołym okiem, że w naszym mieście generalnie brakuje wydarzeń rozrywkowo-kulturalnych o jakimś większym formacie. Jak pan ocenia nowy budżet pod tym kątem?
Z.W.: To prawda. W naszym mieście nie dostrzegam precyzyjnej i przemyślanej strategii promocyjnej, która zawierałaby w sobie elementy kulturalno-rozrywkowe. Głównie młodzi ludzie mogą czuć pewien niedosyt, że są zaniedbywani. Poza tradycyjnymi, powtarzanymi od lat wydarzeniami, jak Dożynki, Dni Orzysza, Wigilia i kilkoma inicjatywami Domu Kultury w Orzyszu, nie ma innych pomysłów, mimo wyborczych deklaracji, że dużo się zmieni w tym aspekcie. Nawet nasze „Orzyszanki” zniknęły z panoramy gminy. Pyta pan o nowy budżet? W projekcie udało mi się w różnych miejscach odnaleźć środki finansowe zaplanowane na ten cel. Można odnieść wrażenie, że dotyczą one tylko jednej imprezy, chociaż w projekcie budżetu pojawiają się w różnych miejscach. Okazuje się, że w budżecie zaplanowano blisko 100000 złotych na Dni Orzysza. Nigdy dotychczas tak duże pieniądze nie były na tą imprezę wydatkowane. Widać, że finansowo nasza gmina stoi nie najgorzej, skoro stać nas na wyłożenie ogromnych pieniędzy na jeden wieczór. Moim zdaniem lepiej byłoby rozłożyć te środki na kilka imprez i pokazać turystom, że nasze miasto żyje w wakacje! Że jest położone nad jeziorem i że w naszej gminie, również poza Orzyszem są miejsca warte wyeksponowania i pokazania. Nasze pieniądze w budżecie powinny służyć również promocji naszej gminy, a gospodarz gminy ma 4 lata na przekonywanie do siebie mieszkańców, swoją pracowitością, skutecznością i szacunkiem dla ludzi, a nie jedną imprezą za 100000 zł.

Przed nami 2014 rok. Jaki to będzie rok dla pana? Jakie ma pan plany, postanowienia, przemyślenia?
Z.W.: Myślę, że dla mnie będzie to bardzo ważny rok. Jeśli zdrowie, na które na razie nie narzekam, pozwoli, to chciałbym zrealizować kilka, od lat zakorzenionych we mnie marzeń. Jest nowa minister edukacji Joanna Kluzik-Rostkowska. W najbliższy czwartek, w dniu wydania „Obywatela…” jestem z nią umówiony, na rozmowę o przyszłości oświaty w Polsce. Chciałbym przekonać panią minister, że kolejne majstrowanie przy karcie nauczyciela nie ma większego sensu. Uświadomić, że oświata wiejska musi być inaczej finansowana, bo budżety gmin wiejskich nie wytrzymują tego obciążenia oraz przekonać do wzmocnienia edukacji dzieci niepełnosprawnych.
Wszyscy wiemy, że rok 2014 to rok, który rozpoczyna dwuletni maraton wyborczy. Tak jak panu wspomniałem, w poprzedniej naszej rozmowie, chciałbym wziąć udział w wyborach na burmistrza miasta i gminy Orzysz. To skrywane od lat marzenie ma szansę wreszcie się ziścić. Chciałbym zdobyć zaufanie mieszkańców jako osoba, która zagwarantuje dynamiczny rozwój naszej gminy. Moje doświadczenie samorządowe, ministerialne i parlamentarne pozwala mi myśleć, że mam ofertę dla mieszkańców, która z biegiem czasu pozwoli nam wspólnie zrealizować marzenie o wyjątkowym miejscu nad Mazurskim Morzem. Słowami piosenki „Kodeks” Jerzego Połomskiego, chcę przekazać czytelnikom moje motto na 2014 rok: „…Jeśli jest góra, To trzeba na nią wejść. Jeżeli woda- Przepłynąć. Jeśli cierpienie, To je milcząco znieść. Jeżeli człowiek- Nie minąć… Jeżeli przyjaźń- Nie stracić…”.

Dziękuję za rozmowę
Robert Kamiński


Bądź na bieżąco! Dołącz do nas na Facebooku!
Polub nas na Facebooku:

Zobacz także

Kto jest Kim - Kto.wm.pl

Zbigniew Włodkowski

Ocena: 30.77% (13 głosów)

Komentarze (4)

Dodaj komentarz Odśwież

Zacznij od: najciekawszych najstarszych najnowszych

Dodawaj komentarze jako zarejestrowany użytkownik - zaloguj się lub wejdź przez FB

  1. Marek #1307971 | 212.244.*.* 27 sty 2014 18:37

    Burmistrz musi ciężko pracować. a obecny ma z tym problem.

    ! - + odpowiedz na ten komentarz

  2. Jola #1307858 | 212.244.*.* 27 sty 2014 15:56

    Tak to już bywa z tymi kandydatami, ale teraz to jest trudniej bo wiemy ze zmiany to nie zawsze coś dobrego. Zmieniliśmy już raz!

    ! - + odpowiedz na ten komentarz

  3. mieszkaniec #1280932 | 188.33.*.* 28 gru 2013 21:04

    ludzie nie słuchajcie tego kogoś bo to wszystko pod publikę a wybory się zbliżają obiecanki cacanki jeszcze ten pan nikomu nic nie " załatwił"

    Ocena komentarza: warty uwagi (1) ! - + odpowiedz na ten komentarz

  4. łubu dubu #1279648 | 217.96.*.* 27 gru 2013 07:24

    propAGANDA

    Ocena komentarza: warty uwagi (1) ! - + odpowiedz na ten komentarz