Wtorek, 21 stycznia 2020. Imieniny Agnieszki, Jarosława, Nory

Uciążliwy lokator

2013-12-19 08:33:42 (ost. akt: 2013-12-19 11:33:23)
Zejście do piwnicy przy ul. Wojska Polskiego 54 - to tam odbywają sie całonocne libacje

Zejście do piwnicy przy ul. Wojska Polskiego 54 - to tam odbywają sie całonocne libacje

Autor zdjęcia: Dawid Zajkowski

Marzeniem niemal każdego z nas jest posiadanie własnego mieszkania, w którym możemy spokojnie spędzać wolny czas i odpocząć po pracy. Niestety zdarza się, że ktoś nam to utrudnia, nie szanując zasad koegzystencji sąsiedzkiej.

Niewygodny lokator, czy też kłopotliwy sąsiad nie jest niczym nowym — każdy z nas przerabiał to na własnej skórze, bądź słyszał opowieści o zbyt głośnych sąsiadach, którzy potrafią skutecznie zepsuć nam wolny czas. Lokatorzy zamieszkujący budynek przy ulicy Wojska Polskiego 54 w Orzyszu przeżywają taki właśnie koszmar.
Budynek przy ulicy Wojska Polskiego stanowi miejsce zamieszkania dla tych mieszkańców Orzysza, których nie stać na płacenie dużego czynszu. Warunki, jakie w nim panują nie różnią się niczym od innych mieszkań socjalnych, ale od czterech lat liczne awantury i wiążące się z tym częste wizyty policji, naruszają spokój mieszkańców.
- W lokalu tym podejmowano wielokrotnie interwencje o charakterze porządkowym, interwencje podejmowane są każdorazowo, niezależnie o tego, czy zgłoszenie jest przyjmowane przez dyspozytora KPP w Piszu, przez KP Orzysz lub patrol na ulicy- tłumaczy jeden funkcjonariuszy KP Orzysz.
Problem dotyczy mieszkanki jednego z lokali budynku przy ulicy Wojska Polskiego. Drażniące zapachy i nocne libacje powodują, że mieszkańcy całymi nocami nie mogą spać. Cienkie ściany nie chronią ich przed hałasem, a towarzystwo, jakie zjawia się na nocnych impreza sprawia, że są stale zaniepokojeni o swoje mienie. Liczne zaczepki, przepychanki i kłótnie to chleb powszedni na tej klatce schodowej. Najgorszy jest jednak fakt, że imprezy organizowane przez lokatora nie odbywają się jedynie w mieszkaniu kłopotliwej lokatorki, ale czasem na schodach, albo w pomieszczeniach piwnicznych. Doszło nawet do tego, że pewnego dnia pozostali mieszkańcy budynki znaleźli na poziomie piwnicznym prowizoryczną latrynę, pozostawiona przez imprezowiczów.
Mieszkańcy budynku bezskutecznie starali się porozumieć z uciążliwą lokatorką, ale nic to nie pomogło. Jedyny spokojny okres w ciągu roku to ten, kiedy głośna mieszkanka przebywa w areszcie. Jak widać policja nie jest do końca bezradna, ale proponuje rozwiązania chwilowe, które w rozrachunku ostatecznym nie niczego nie zmieniają.
- Lokatorka tego mieszkania karana była wielokrotnie w drodze mandatów karnych oraz kierowano na nią szereg wniosków o ukaranie, które zawsze kończyły się orzeczeniem o uznaniu za winną – kontynuuje funkcjonariusz KP Orzysz.
Nie widząc możliwości szybkiego i skutecznego rozwiązania powstałego problemu przez policję, pozostali lokatorzy zwrócili się do władz o zajęcie stanowiska w tej sprawie i ewentualną pomoc. Chcąc wesprzeć ich działanie, również wystosowaliśmy do pana Burmistrza podobne pismo. Oto odpowiedź, jaką otrzymaliśmy:

Po otrzymaniu pisemnego wniosku mieszkańców bloku, wezwano lokatorkę do kategorycznego przestrzegania norm porządku domowego oraz dobrosąsiedzkich stosunków z mieszkańcami i prawidłowego korzystania z mieszkania oraz części wspólnych budynku. Poinformowano strony, że każdorazowo w nagannych sytuacjach, winne być zawiadamiane organy porządku publicznego. Ponadto, w stanie dalszego zakłócaniu przez najemczynię miru domowego oraz rażącego i uporczywego wykraczania przez Panią przeciwko porządkowi domowemu mieszkańcy lub administrator mogą wystąpić na drogę postępowania sądowego, o rozwiązanie z Panią umowy najmu lokalu i nakazanie jego opróżnienia.

Wszystko zgodnie z treścią ustawy z 21 czerwca 2001r. o ochronie praw lokatorów, mieszkaniowym zasobie gminy i o zmianie Kodeksu cywilnego (Dz. U. z 2005r, Nr 31, poz. 266). Artykuł, § 13.1 mówi, że „Jeżeli lokator wykracza w sposób rażący lub uporczywy przeciwko porządkowi domowemu, czyniąc uciążliwym korzystanie z innych lokali w budynku, inny lokator lub właściciel innego lokalu w tym budynku może wytoczyć powództwo o rozwiązanie przez sąd stosunku prawnego do używania lokalu i nakazanie jego opróżnienia. Opróżnienie mieszkania lub przeniesienie najemczyni do innego lokalu, może nastąpić po otrzymaniu w tej kwestii stosownego wyroku sądowego.”[/]
Liczne groźby i pouczenia najwidoczniej nie dają rezultatów, a mieszkańcy bloku przy ulicy Wojska Polskiego są skazani na towarzystwo uporczywej lokatorki, dopóty, dopóki sąd nie zdecyduje inaczej.

Dawid Zajkowski


Bądź na bieżąco! Dołącz do nas na Facebooku!
Polub nas na Facebooku:

Zobacz także

Komentarze (0)

Dodaj komentarz Odśwież

Dodawaj komentarze jako zarejestrowany użytkownik - zaloguj się lub wejdź przez FB