środa, 30 września 2020. Imieniny Geraldy, Honoriusza, Wery

Uciążliwy lokator

2013-12-19 08:33:42 (ost. akt: 2013-12-19 11:33:23)
Zejście do piwnicy przy ul. Wojska Polskiego 54 - to tam odbywają sie całonocne libacje

Zejście do piwnicy przy ul. Wojska Polskiego 54 - to tam odbywają sie całonocne libacje

Autor zdjęcia: Dawid Zajkowski

Marzeniem niemal każdego z nas jest posiadanie własnego mieszkania, w którym możemy spokojnie spędzać wolny czas i odpocząć po pracy. Niestety zdarza się, że ktoś nam to utrudnia, nie szanując zasad koegzystencji sąsiedzkiej.

Niewygodny lokator, czy też kłopotliwy sąsiad nie jest niczym nowym — każdy z nas przerabiał to na własnej skórze, bądź słyszał opowieści o zbyt głośnych sąsiadach, którzy potrafią skutecznie zepsuć nam wolny czas. Lokatorzy zamieszkujący budynek przy ulicy Wojska Polskiego 54 w Orzyszu przeżywają taki właśnie koszmar.
Budynek przy ulicy Wojska Polskiego stanowi miejsce zamieszkania dla tych mieszkańców Orzysza, których nie stać na płacenie dużego czynszu. Warunki, jakie w nim panują nie różnią się niczym od innych mieszkań socjalnych, ale od czterech lat liczne awantury i wiążące się z tym częste wizyty policji, naruszają spokój mieszkańców.
- W lokalu tym podejmowano wielokrotnie interwencje o charakterze porządkowym, interwencje podejmowane są każdorazowo, niezależnie o tego, czy zgłoszenie jest przyjmowane przez dyspozytora KPP w Piszu, przez KP Orzysz lub patrol na ulicy- tłumaczy jeden funkcjonariuszy KP Orzysz.
Problem dotyczy mieszkanki jednego z lokali budynku przy ulicy Wojska Polskiego. Drażniące zapachy i nocne libacje powodują, że mieszkańcy całymi nocami nie mogą spać. Cienkie ściany nie chronią ich przed hałasem, a towarzystwo, jakie zjawia się na nocnych impreza sprawia, że są stale zaniepokojeni o swoje mienie. Liczne zaczepki, przepychanki i kłótnie to chleb powszedni na tej klatce schodowej. Najgorszy jest jednak fakt, że imprezy organizowane przez lokatora nie odbywają się jedynie w mieszkaniu kłopotliwej lokatorki, ale czasem na schodach, albo w pomieszczeniach piwnicznych. Doszło nawet do tego, że pewnego dnia pozostali mieszkańcy budynki znaleźli na poziomie piwnicznym prowizoryczną latrynę, pozostawiona przez imprezowiczów.
Mieszkańcy budynku bezskutecznie starali się porozumieć z uciążliwą lokatorką, ale nic to nie pomogło. Jedyny spokojny okres w ciągu roku to ten, kiedy głośna mieszkanka przebywa w areszcie. Jak widać policja nie jest do końca bezradna, ale proponuje rozwiązania chwilowe, które w rozrachunku ostatecznym nie niczego nie zmieniają.
- Lokatorka tego mieszkania karana była wielokrotnie w drodze mandatów karnych oraz kierowano na nią szereg wniosków o ukaranie, które zawsze kończyły się orzeczeniem o uznaniu za winną – kontynuuje funkcjonariusz KP Orzysz.
Nie widząc możliwości szybkiego i skutecznego rozwiązania powstałego problemu przez policję, pozostali lokatorzy zwrócili się do władz o zajęcie stanowiska w tej sprawie i ewentualną pomoc. Chcąc wesprzeć ich działanie, również wystosowaliśmy do pana Burmistrza podobne pismo. Oto odpowiedź, jaką otrzymaliśmy:

Po otrzymaniu pisemnego wniosku mieszkańców bloku, wezwano lokatorkę do kategorycznego przestrzegania norm porządku domowego oraz dobrosąsiedzkich stosunków z mieszkańcami i prawidłowego korzystania z mieszkania oraz części wspólnych budynku. Poinformowano strony, że każdorazowo w nagannych sytuacjach, winne być zawiadamiane organy porządku publicznego. Ponadto, w stanie dalszego zakłócaniu przez najemczynię miru domowego oraz rażącego i uporczywego wykraczania przez Panią przeciwko porządkowi domowemu mieszkańcy lub administrator mogą wystąpić na drogę postępowania sądowego, o rozwiązanie z Panią umowy najmu lokalu i nakazanie jego opróżnienia.

Wszystko zgodnie z treścią ustawy z 21 czerwca 2001r. o ochronie praw lokatorów, mieszkaniowym zasobie gminy i o zmianie Kodeksu cywilnego (Dz. U. z 2005r, Nr 31, poz. 266). Artykuł, § 13.1 mówi, że „Jeżeli lokator wykracza w sposób rażący lub uporczywy przeciwko porządkowi domowemu, czyniąc uciążliwym korzystanie z innych lokali w budynku, inny lokator lub właściciel innego lokalu w tym budynku może wytoczyć powództwo o rozwiązanie przez sąd stosunku prawnego do używania lokalu i nakazanie jego opróżnienia. Opróżnienie mieszkania lub przeniesienie najemczyni do innego lokalu, może nastąpić po otrzymaniu w tej kwestii stosownego wyroku sądowego.”[/]
Liczne groźby i pouczenia najwidoczniej nie dają rezultatów, a mieszkańcy bloku przy ulicy Wojska Polskiego są skazani na towarzystwo uporczywej lokatorki, dopóty, dopóki sąd nie zdecyduje inaczej.

Dawid Zajkowski


Polub nas na Facebooku:

Zobacz także

Komentarze (0)

Dodaj komentarz Odśwież

Dodawaj komentarze jako zarejestrowany użytkownik - zaloguj się lub wejdź przez FB