Wtorek, 21 stycznia 2020. Imieniny Agnieszki, Jarosława, Nory

Czy Orzysz stać na dwie straże pożarne?

2013-12-19 07:45:29 (ost. akt: 2013-12-19 08:09:50)
Członkowie OSP w akcji

Członkowie OSP w akcji

Autor zdjęcia: Dawid Zajkowski

Znane porzekadło mówi, że od przybytku głowa nie boli, ale jak się okazuje, zdrowa konkurencja, czy też dodatkowa pomoc może wywołać niewielkie spięcia międzyludzkie. Jedną z takich sytuacji jest działalność dwóch Ochotniczych Straży Pożarnych w jednym mieście, czyli w Orzyszu.

Jedną stronę reprezentuje Ochotnicza Straż Pożarna Orzysz, będąca pod kierownictwem zarządu, na której czele stoi Mariusz Semenowicz. Jednostka ta posiada bogatą historię, sięgającą aż 1947 roku, kiedy to została założona dzięki wysiłkowi kliku panów m.in. Franciszka Krupy, Hieronima Kierszkowskiego oraz Romana Kobryńskiego. Dzisiaj Ochotnicza Straż Pożarna Orzysz zdobywa wiele nagród i pochwał od przełożonych, posiada bardzo nowoczesny sprzęt i wozy strażackie.
Drugą stroną nieporozumienia jest Ochotnicza Straż Pożarna, kierowana przez Wiesława Zygę, założona w marcu 2012 roku w charakterze stowarzyszeniach. Jest to mała jednostka, nie posiadająca własnego lokalu użytkowego, ani pojazdu strażackiego, którym mogliby wyjeżdżać na zgłoszenia. W dużej mierze w swoich działaniach jako straż skupia się na zabezpieczaniu imprez okolicznościowych.
Co stanowi sedno problemu, jaki zrodził się pomiędzy działalnością dwóch oddziałów Ochotniczej Straży Pożarnej? Otóż nowo powstała straż boryka się z kłopotami typowo przyziemnymi. O ile sprzęt i wyposażenie jest w stanie pozyskać dzięki uprzejmości sponsorów, to brak lokum stanowi o wiele większy problem. Gmina na chwilę obecną nie widzi możliwości przydzielenia lokalu, więc stowarzyszenie, wystosowało pismo w celu wynajęcia budynku straży na ulicy Cierniaka. Ochotnicza Straż Pożarna w Orzyszu odpowiedziała na ten wniosek następująco:
Z racji odpowiedzialności za powierzony sprzęt oraz specyfikę działalności stowarzyszenia Ochotnicza Straż Pożarna nie widzimy możliwości dzielenia się tym sprzętem ze stowarzyszeniem pod nazwą OSP. W remizie zamontowane są urządzenia powiadamiające o zdarzeniach, gdzie nawet przypadkowe przestawienie przycisku spowoduje, że alarm nie zostanie uruchomiony i straż do wypadku czy pożaru wyjedzie z opóźnieniem. Kto wziąłby za taki stan rzeczy odpowiedzialność? Byłby to ewenement na skalę całego kraju i „postawienie na głowie” wszystkich procedur obowiązujących jednostki Krajowego Systemu Ratowniczo - Gaśniczego. Gdyby hipotetycznie przyjąć, że członkowie OSP (mowa o stowarzyszeniu) uzyskaliby możliwość wyjazdów do działań ratowniczych to jak wg pomysłodawców miałoby się to odbywać? Gdyby syrena zaczęła alarmować o zdarzeniu, to która jednostka miałaby na nią zareagować?(…) Który kierowca miałby jechać samochodem? I kto ponosiłby odpowiedzialność gdyby ten samochód w wyniku jakiegoś niedopatrzenia nie wyjechał do akcji?

Ewentualność potrzeby wyjazdu do zgłoszenia dosyć jasno była opisywana przez pana Wiesława ze stowarzyszenia OSP, do którego dotarliśmy w celu wyjaśnienia swoich racji. Gdyby zdarzyło się, że zabraknie strażaków jadących na akcję, osoby ze stowarzyszenia mogłyby uzupełnić braki. Kolejny element współpracy pomiędzy strażakami miałby obejmować udostępnienie świetlicy dla młodych strażaków ze stowarzyszenia, stawiających pierwsze kroki w strukturze straży. I tu też dostaliśmy podobną odpowiedz:
(..) budynki socjalne (typu świetlica) są wyposażone w sprzęt za który odpowiedzialność ponoszą władze OSP. Duża część prac remontowych oraz modernizacyjnych, a także wyposażenia sprzętowego sfinansowana była za pieniądze strażaków lub pozyskana od sponsorów w zamian za czas poświęcony na zabezpieczenie różnego rodzaju imprez. Dlaczego w chwili obecnej mielibyśmy udostępniać to, co sami wypracowaliśmy członkom innego stowarzyszenia

Mimo dosyć jasnego przekazu ze strony OSP Orzysz w sprawie udostępnienia budynku straży przy ulicy Cierniaka, nie odwracają się od kolegów ze straży, lecz wskazują na możliwość współpracy:
- Jeżeli Zarząd OSP złoży jakieś oferty, zapewne je rozważymy - zapewnia OSP Orzysz. Nie dają oni jednak stuprocentowej szansy na pozytywne rozpatrzenie.
Znając już punkt widzenia władz zarządu OSP Orzysz względem pomysłów stowarzyszenia, zastanawialiśmy się, co mają do powiedzenia w tej sprawie władze naszego miasta.
- Od początku uważałem, że nie jest to dobry pomysł, ale każdemu wolno założyć OSP. Mam tylko nadzieję, że w zamyśle twórców OSP nie było to, że oni założą jednostkę OSP, a wszelkie ciężary i obciążenia związane z jej funkcjonowaniem zostaną przeniesione na Gminę. Moim zdaniem takie działanie byłoby nieodpowiedzialne i lekkomyślne – tak wypowiedział się pan Burmistrz Sulima odnośnie słuszności powstania i kosztów utrzymania nowego tworu byłych strażaków z OSP Orzysz. - Koszty utrzymania i wyposażenia jednostki OSP są bardzo duże, a takich jednostek jest już kilkanaście na terenie Gminy. Powielanie kolejnych jednostek OSP w tej samej miejscowości to zbyt duże obciążenie dla Gminy i nie leży w jej interesie. Celem jest zapewnienie bezpieczeństwa mieszkańców Gminy Orzysz i ten cel jest realizowany.
Konflikt między działaniami dwóch Ochotniczych Staży Pożarnych spędza sen z powiek wielu osobom. Mimo, że już wielokrotnie był opisywany w różnych mediach i przewija się on w rozmowach mieszkańców, to ognisko problemu ciągle nie gaśnie. Czas pokaże, czy doczekamy się czasów, kiedy to straże z Orzysza wspólnie i bez żadnych zatargów ruszą do ratowania ludzkiego życia.

Dawid Zajkowski

Bądź na bieżąco! Dołącz do nas na Facebooku!
Polub nas na Facebooku:

Zobacz także

Komentarze (9)

Dodaj komentarz Odśwież

Zacznij od: najciekawszych najstarszych najnowszych

Dodawaj komentarze jako zarejestrowany użytkownik - zaloguj się lub wejdź przez FB

  1. Nie Ważne #1286055 | 80.50.*.* 3 sty 2014 21:02

    kriss Jeśli nie wiesz o co chodzi z tymi dwoama jednostkami osp to nie wtykaj nosa w nie swoje sprawy . kriss jesli chcesz wiedziec to nowo powstala jednostka osp Orzysz Nr I powstała z tego powodu iż osp Orzysz wyrzucił kilkunastku strazakow bo im sie nie podobali tylko zostawili swoich''przydupasow''bo inaczej tego nie mozna tego dlatego Powstała druga straż w orzyszu Aby wyrzuceni Strazacy mogli dalej funkcjonować swoje działania. nazwac

    Ocena komentarza: poniżej poziomu (-7) ! - + odpowiedz na ten komentarz pokaż odpowiedzi (1)

    1. Kriss #1275776 | 92.20.*.* 20 gru 2013 10:29

      To chyba jakies zarty?NIewyobrazam sobie zeby oddac ludzkie zycie I dobro ludziom bez zaufania spolecznego!!! Nasza ,ochotnicza straz pozarna posiada gleboko zakorzenione tradycje I wielokrotnie idowodnila ,ze jest godna zaufania.Jesli powstala jakas nowa spolka to jej interes jest wiadomy,obstawianie imprez kojazy sie z zarabianiem kasy ,dlaczego wiec dac zarabiac nowo powstalej insytucji I odbierac mozliwosc ta naszej strazy.NIerozumiem tego,co na to wlodarze naszego miasta?W miasto powinna pojsc petycja o zlikwidowanie tej pseudo pomocnej instytucji. Jak zalozyciel lub zarzadca tej organizacji moze starac sie o wypozyczanie lub korzystanie z tego smego sprzetu?ludzie to niedorzeczne a nawet snobistyczne zachowanie,chyba ktos postawil sobie za cel rozwalenie tego co zbudowali nasi przodkowie wiele lat temu,kiedy nikt nieliczyl na zarabianie pieniedze tylko na pomoc I z tym kojazy sie starz ochotnicza.Moze by tak dla pozoru zalorzyc drugi ,niezaleznie dzialajacy Urzad Miasta I Gminy,zapytac Burmistrza o mozliwosc korzystania z jego POmieszczen?Ludzie ,urzednicy!!!! ogarnijcie sie.

      Ocena komentarza: warty uwagi (16) ! - + odpowiedz na ten komentarz

    2. ~aaa #1275253 | 80.50.*.* 19 gru 2013 16:38

      Źle postawione pytanie. Pytanie powinno brzmieć - Czy w Orzyszu potrzebna jest druga straż pożarna? Dopiero wtedy, po twierdzącej odpowiedzi, można postawić pytanie z tytułu artykułu.

      Ocena komentarza: warty uwagi (7) ! - + odpowiedz na ten komentarz

    3. M. Świerszcz #1275229 | 94.254.*.* 19 gru 2013 15:51

      Jedyna moja rada to uzyskanie statusu Organizacji Pożytku publicznego co niesie duże wymogi do spełnienia ale korzyści i możliwości są duże po otrzymaniu takiego st. Moim skromnym zdaniem niech stowarzyszenie OSP skoro zajmuje się zabezpieczeniami medycznymi, a nie wyjazdami ratowniczymi, wejdzie w współpracę z stowarzyszeniem typu Grupa ratownicza PCK, pokojowy Patrol czy Joannici dzieło Pomocy. Te organizacje mają grupy terenowe, oddziały miejscowe, bagaż doświadczenia i wieloletnie doświadczenie i na pewno znajdą jakieś rozwiązanie, które zapewni pomoc. Pozdrawiam

      ! - + odpowiedz na ten komentarz

    4. LP #1275189 | 195.117.*.* 19 gru 2013 15:12

      nie wyobrażam sobie jak można wspólnie z nieznajomym człowiekiem ratować czyjeś życie. nie znając człowieka nie wiem co potrafi, czego od niego wymagać i jak się zachowa w danej chwili. a dowodząc takim człowiekiem nie musi wykonywać moich poleceń bo nie uzna mnie za swojego przełożonego. do ratowania życia musi być zgrana ekipa, znająca się b.dobrze i ufająca sobie

      Ocena komentarza: warty uwagi (10) ! - + odpowiedz na ten komentarz

    Pokaż wszystkie komentarze (9)